Strona:Sielanki i inne wiersze polskie.djvu/043

Ta strona została przepisana.
Prawie w oczy się z sobą im zetknąć trafiło.
70

Skoczą do ciebie z wozow, broni w ręku mając:
Tuś mi, a tuś mi z obu stron pokrzykywając.
Wszakże nim do krwie przyszło, azaby się słowy
Zmiękczyć dali, wprzod Linces użył takiej mowy:

Panowie, co wam po tym? czemu unosicie
75

Cudze panny? czemu się gwałtem obchodzicie[1]?
Co po tych gołych mieczach? nam to poślubione
Wprzod żony, i przysięgą wielką przyrzeczone.
Nie przystojna zaprawdę lubo dla gładkości,

Lub dla posagu cudze przejmować miłości.
80

Wiemy, żeście i ojca złotem przekupili,
I te niebogi słowy pięknemi zmamili.
Kradzież to, nie małżeństwo, zdrada, nie wesele.
Aczem nie mowca, ale mowię to wam śmiele:

Nie ślacheckie to sprawy, rady to nie zdrowe
85

Brać dziewki, ktore męże mają już gotowe.
Szeroki świat, szeroka Sparta, wielkie włości
Alskie, Arkadzkie, siła w Argu osiadłości
I w Messanie, wiele miast w Achajskiej dziedzinie,

Wiele w drugiej pomorskiej Zyżywskiej krainie.
90

Wszędzie tam u rodzicow cnych cor liczby mnogie
Ani w urodę, ani w baczenie ubogie.
Wszędzie tam, kędykolwiek[2] żywie nie zachcecie,
Żon sobie podług myśli swojej dostaniecie.

Bo a kto wam nie rad da? kto pogardzi wami?
95

A rzekę, będą jeszcze kłaniać się z pannami;
Gdyż to wam Bog dał, że tu i starożytnością
Domu, i przechodzicie wszystkich majętnością.
Postąpcie przyjacielskie[3] z nami: co jest nasze,

  1. obchodzić się gwałtem — uciekać się do gwałtu
  2. kędykolwiek żywie — gdzie tylko
  3. przyjacielskie — przyjaźnie