Strona:Staff LM Zgrzebna kantyczka.djvu/74

Ta strona została przepisana.
POKORNE PANU CZYNIONE WYMÓWKI.


Boże, wziąłbyś też w pieczę biednego Łagodę,
Któremu w oczy każdy wiatr garść piasku ciska.
Niewesoło przechromał lata swoje młode,
Wertując chudą ręką uczone książczyska
I nigdy się nie śmieje, chyba kiedyś rymem,
Bo zawsze mu skąpiłeś, jakbyś był ojczymem.

Zastanów się tam kiedyś dobrze z łaski Swojej,
Gdy w noc bezsenną światów gnieść Cię będą zmory,
Czyś nie był dla Łagody, jak Achil dla Troi,
Zbyt siogi, niełaskawy i do gromów skory,
A przyznasz w Swej niezmiernej dla wszystkich miłości,
Żeś postąpił nieświetnie, skąpiąc mu radości.