Strona:Stanisław Antoni Wotowski - Magja i czary.djvu/59

Ta strona została skorygowana.

zrzeka się miłości kobiet, oddaje on na pastwy demonów rozpusty małżonkę, jaka mu przeznaczona była. Gdyż dusze rozmnażają się w niebie również, jak ich ciała na ziemi, a dziewicze — są córami pocałunku aniołów.
Nic nie może powrócić do nieba, co z nieba nie jest rodem. Po śmierci więc, duch boski, ożywiający człowieka, li tylko sam powraca, pozostawiając zwłoki dwojakiego rodzaju: jedne ziemskie, elementarne, zaś drugie — astralne; jedne nieruchome, zaś drugie, ożywione jeszcze przez ruch duszy wszechświata, lecz przeznaczone na śmierć powolną, pochłaniane przez potęgi astralne, które je wytworzyły. Trup ziemski jest widoczny, zaś drugi niewidzialny dla oczu żyjących i może zostać dostrzeżonym, gdy w jasnowidz włączy się wielkie fale eteru.
Jeśli człowiek żył sprawiedliwie, ciało astralne unosi się jak obłok w sfery wyższe; lecz jeśli człowiek żył w grzechu i zbrodni, ciało astralne ciążyć będzie ku ziemi, do swych poprzednich namiętności. Będzie wówczas zatruwał sny młodych dziewic, kąpał się we krwi świeżo rozlanej, krążył dokoła miejsc, gdzie upływały uciechy jego żywota: strzeże on jeszcze skarbów, co posiadł i schował, wysila się daremnie, by odzyskać organy ziemskie, by powrócić do życia.
Lecz światła planet wchłaniają go stopniowo; czuje, jak inteligencja jego słabnie, jak pamięć zamiera, jak całe jego jestestwo topnieje powoli... Stare namiętności ukazują mu się i prześladują w straszliwej postaci, napadają nań, pożerają go... Nieszczęsny traci w ten sposób członki, które służyły mu do grzechu i umiera powtórnie, lecz ostatecznie, bo zatraca osobowość i pamięć.
Dusze, mające żyć nadal, a w dostatecznej mierze nieo-