Strona:Stanisław Ciesielczuk - Pies kosmosu.djvu/39

Ta strona została uwierzytelniona.
WĘDROWCY SNÓW

Któż nas wodzi, któż nas wodzi
Poprzez złudzeń piach,
Kto nam każe zawsze brodzić
W mgłach i łzach i snach?

Któż nas dał, by wydrzeć, ziemi,
Któż to wyśnił nas?
Czem jesteśmy — zawieszeni
Wśród ruchomych gwiazd?

Któż nas zaklął w przemijanie
Mocą niemych słów,
Byśmy byli wędrowcami
Niezmierzonych snów?

Bory wieków szumią głucho
Pieśń zgonów i żyć...
Któż nas miecie zawieruchą
W wieczność — w pustkę — w nic?