Strona:Stanisław Vincenz - Na wysokiej połoninie Pasmo II Księga II.djvu/189

Ta strona została skorygowana.

ciół, jak kobyła z cienia patrzy na źrebięta pasące się w słońcu. Młodszy Tanasij cisnął się do ojca jak cielę, które niechętnie rozstaje się z gazdą. Z rzeszy gotowej do odejścia wymknął się na palcach ku stołowi Nykoła Słowak. Wykręcając głowę w bok, nasłuchując chytrze, podziwiając czy nicując, badał starych uśmiechem dwuznacznym.
Kropiwnicki trzymał długo rękę Maksyma, mierzył go nieruchomym wzrokiem. Zapytał cicho: „To tak?“ — Maksym wzruszył ramionami: „U mnie tak.“ „Ale to nie wszystko?“ — odważył się nieco głośniej Kropiwnicki. Maksym patrzył pytająco. Znalazłszy odpowiedź ucieszył się: „Przyjdźcie jeszcze, przyjdźcie na dłużej, albo — zostańcie teraz, prosimy.“
Kropiwnicki oglądał długo niebo, skrzywił się, szeptał do kanonika:
— Deszcz pewny, ogórki w inspektach, a pojutrze znów święto cerkiewne, znów robota.
Kanonik potakiwał życzliwie z roztargnieniem, diak przecisnął się przez tłum, odszedł pośpiesznie. Tanasij kłaniał mu się z daleka. Słowak, krzywiąc się w rozczarowaniu, wykręcił głowę w drugi bok w ślad za diakiem. Czekał obok stołu.
Z prawa i z lewa, z góry i z dołu nieustannie cisnęli się goście do Maksyma. Ściskali go, życzyli, dziękowali.
Tymczasem od miejsca gdzie spoczywał wójt, chichot rozsypywał się deszczem. Niebawem dziwne ziele zeń wykwitło. Wśród szeptów i chichotów stąd i zowąd muzyka skupiła się wokół rumianego wyrostka o żywych oczach, zwanego Hrycio Ohyrok. Hryć upewnił się starannie, że wójtowej już nie ma na łące, po czym z powagą wygłosił śpiewankę-kronikę chrzcin, na nutę bohaterskiej dumy o Doboszu.

Oj popid haj, na horboczku
Pyw nasz wijtyk horiwoczku.[1]

Gaweciowa skrzypka pieściła starowieczną melodię, cymbały smęciły się rozlewnie, dudka kończyła zwrotkę ponuro. Młodzi sypali się ze wszystkich stron, a Ohyrok dalej trzymając się słów starej dumy wyciągał pieśń o biednym wójcie.

Wozmit mene na topory
Nesit mene do komory

  1. Oj, pod lasem na pagórku
    Pił nasz wójt wódeczkę.