Strona:Stefan Grabiński - Ciemne siły.djvu/25

Ta strona została przepisana.
SCENA 7.

Wrocki (patrząc za znikającą postacią Róży).
Dlaczego Róża nie nosi stroju o żywszych barwach? Czyżby zarzuciła już dawną, bajeczną kombinację kolorów, w których tak jej było zawsze do twarzy? Wygląda w tej czerni zbyt surowo i poważnie.
Norski (szydersko).
Róża nosi żałobę.
Wrocki.
Czy straciłeś kogo ze swej rodziny?
Norski (wściekle).
Po nim — jakżeś niedomyślny, kochany kuzynie! — po nim przywdziała żałobę i obiecuje nie zrzucać jej do końca życia. Pietyzm zdumiewający w XX wieku, nieprawdaż kochany Władku? — Moja żona nosi żałobę po wielkim, przedwcześnie zgasłym poecie. Cha, cha, cha! — Czyżbyś nie zauważył tych ogni, jakie miotały jej oczy, gdy słyszała z ust twoich słowa uwielbienia dla twórczości Prandoty? A ten ciepły, wdzięczności pełen uścisk przed chwilą?... Dziękowała ci za gorącą filipikę w obronie jej ideału, (z goryczą:) Wesołe mam życie — nieprawdaż, Władku? — roz-