Strona:Stefan Grabiński - Ciemne siły.djvu/53

Ta strona została przepisana.

gdy ja przeciwnie sądzę, iż w tym przynajmniej wypadku mamy do czynienia z wpływem podświadomym.
Norski.
Wybacz Władku — lecz niedobrze rozumiem. Sądzę, że przy telepatji koniecznem jest świadome siebie i określone pod względem kierunku wytężenie myśli i woli: nadający musi wiedzieć, na kogo działa.
Wrocki.
Niekoniecznie.
Norski.
W takim razie może przejąć depeszę ktokolwiek.
Wrocki.
Stanowczo nie. Nie każdy podlega wpływowi telepatycznemu i nie każdy poddaje się suggestji tą drogą wywołanej. Nie ulega wątpliwości, że między obu stronami wytwarza się uprzednio stosunek, bliższy uwarunkowany obcowaniem, uczuciami, wspólnością myśli, przeżyć. Stąd to nic dziwnego, że niejednokrotnie wpływ zaczyna działać nieświadomie, bo już przedtem, utorował sobie drogę podatną do przeprowadzenia operacji.