Strona:Stefan Napierski-Chmura na czole.djvu/29

Ta strona została uwierzytelniona.
MUSZLA

Nim ślady się roztopią,
Skrzydlaty się uniosę
Nad bielą, niedotkniętą zaśnieżoną stopą,
Jak nad uśpioną wargą, rozchyloną głosem.

Na odrętwiałej fali,
W domkniętym błogo śpiewie —
Ramiona kruche śniegu, źrenice ze stali,
Kołujący na pustym, jak muszla, powiewie.