Strona:Teodor Jeske-Choiński - Seksualizm w powieści polskiej.djvu/6

Ta strona została uwierzytelniona.
  4


sam wierzy, że jest czemś nadzwyczajnem, „nadczłowiekiem”.
W pierwszym tomie „Homo sapiens” wraca z Paryża do Berlina młody malarz Mikita, przywożąc z sobą ukochaną narzeczoną, Izę. Falk był serdecznym przyjacielem Mikity, jego towarzyszem lat chłopięcych, a takie przyjaźni obowiązują. Ale „nadludzi” nie obowiązuje, jak wiadowo, nic, krom ich pożądań egoistycznych, Wprawdzie walczy Falk, młody jeszcze, dopiero początkujący „nadczłowiek”, przez cały tom pierwszy, „z kawałkiem odziedziczonej przeszłości, z kawałkiem głupiego sumienia, z atawistycznemi resztkami pojęć o własności, o prawach dawniejszych”, zmógłszy jednak, zdławiwszy w sobie te „zwietrzałe przesądy”, te niemądre pęta, zabiera serdecznemu przyjacielowi ukochaną narzeczoną. On, nadczłowiek, uwielbia „owe śmiałe, potężne natury, co rozrywają, burzą, druzgocą wszystko, aby dojść tam, dokąd ich instynkty popychają, i które czują się „tylko wtedy ludźmi”, gdy ulegają bez oporu instynktom.
Mikita odbiera sobie życie po utracie narzeczonej, a Falk ucieka z Izą do Paryża. Jadąc, ogarnia z wagonu ziemie, rzeki, jeziora, lasy dumnym wzrokiem tryumfatora i marzy, myśląc o Napoleonie I: to wszystko będzie twoje „jeżeli pójdziesz za głosem tej nowej woli, — woli instynktów, oświeconych przez mózg, przez rozum”.
Zdawałoby się, że taki „mocarz nowej woli”, skruszywszy w sobie pęta odziedziczonej przeszłości „głupiego sumienia”, sięgnie teraz po wszystkie rozkosze ziemi, po majątek, władzę, sławę i t. d. Tymczasem jest drugi tom powieści mutatis mutandis powtórzeniem pierwszego. Izę, gdy się Falkowi sprzykrzyła, zastępuje druga kochanka, Marit, dziewczyna czysta, uczciwa, zdemoralizowana przez „nadczłowieka” podstępną kazuistyką filozoficzną i celowem