Strona:Tymoteusz Karpowicz - Odwrócone światło.djvu/132

Ta strona została przepisana.
kopia artystyczna

CZYSTOŚĆ NAPORU

(przecięcie wstęgi)

gdzie czterolistne światło zasadza się
na mój widok w delikatnym biodrze koniczyny
głupio kąsać swe przyległości
 
nie za mądre jest także tarło
zaleconej skóry na kolorach
peklowiny z górki prorządowej

a pośrodku dawno się zasiały wkłady
do grzecznego niedotykania sterczą
jak dziecięce falluski we śnie
 
przed tym wstęga i tłumny bok świata
i zadziorny napór na miejsce
nie sfajdane a już podtarte
 
PS
akt erekcyjny:
podpis cięcia na całym zamachu
błyskawiczne przeskoczenie szramy
odblask blizny i zniweczony

niewymierny rozstęp
odsieka ciało od historii i na boku
już się zagnieżdża kamienne
zapasowe oko widoku