Strona:Tymoteusz Karpowicz - Odwrócone światło.djvu/88

Ta strona została przepisana.
kopia artystyczna

NA PRZEŁĘCZY
odparowane drzwi
w zaległych wejściach
zupełny brak tożsamości
passe-partout
na ścież zamknięte
brak wyjścia
z identyczności
otwarcia

przebiegi płonę
na przełęczy własnego
progu zachodząca
sprawa przesieki
sadza trochę świtu
ale kto chce patrzeć
w przetokowe ranki
na stałe