Strona:Ukarany psotnik.djvu/10

Ta strona została uwierzytelniona.
—   8   —

skąd wydostać drewienek, potem oznajmić Marysi, ze ja dziś ścielę łóżka... Ucieszy się, bo to znany leń!.. A petem, potem... to będzie krzyk i wrzawa. Przyznam się, że mi się już sprzykrzyło bez figlów... Co to za życie bez zbytków... człowiek martwieje poprostu!.. (Podskakuje na jednej nodze, wołając wesoło:) Oj ta dana, ta dana! Doloż moja kochana! (Wychodzi. Przez kilka minut niema w pokoju nikogo, potem wchodzi Irenka).


SCENA II.
Irenka, potem Zygmuś.
Irenka
(rozgląda się po pokoju).

Co to? Niema nikogo? Najwyraźniej słyszałam, że ktoś rozmawiał... Czyżby mi się przywidziało? Czy prze-