Otwórz menu główne

Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/581

Ta strona została przepisana.


DZIECKO W CHOROBIE.

Ludwik Wolberg.jpg


Znajomość charakteru dziecka zdrowego stanowi, jak wiadomo, piętę Achillesową wiadomości posiadanych przez większość ludzi. Rodzice, zazwyczaj zaślepieni co do swoich dzieci, mało zajmują się dziećmi obcemi, pedagodzy po większej części szablonowo sumiennie spełniają swe obowiązki, wytworzywszy sobie uprzednio przeciętny typ dziecka dla każdego wieku, a nie indywidualizując, t. j. nie zagłębiając się wcale, w szczególne właściwości zdrowia, temperamentu, charakteru i zdolności każdego oddzielnego osobnika. Nic w tem dziwnego, gdyż dokładne zbadanie jednego tylko dziecka wymaga ogromnego nakładu czasu i badań różnorakich, tak, iż praca ta, wobec większej ilości dzieci, staje się zupełnie niemożebną dla jednej osoby. Jednakowoż, dzięki rozszerzającym się powoli racjonalnym pojęciom o psychologji i pedagogji, wiele z dawnych pojęć utraciło już moc swoją, jak np.: surowe wychowanie dzieci, niezwracanie uwagi na ich pojęcia i rozumowania, jednakowa dla wszystkich dzieci skala wykształcenia, kształcenie nieistniejących talentów (muzyka, rysunki), nadmierne pieszczoty, bezwzględne uleganie kaprysom dziecka i t. p. i t. p.
Terren psychologji normalnego dziecka z każdym dniem staje się przystępniejszym dla ogółu, a racjonalne poglądy, szerzone przez dzieła i pisma perjodyczne, mocą swych argumentów i przekonywającą siłą uzyskanych wyników pomyślnych budzą zaufanie do tej gałęzi wiedzy, która odnośnie do rozwoju i dobrobytu społeczeństwa zasługuje na jedno z pierwszych miejsc w szeregu nauk.

Zupełnie inaczej ma się sprawa ze znajomością właściwości dziecka chorego. To terren nowy, nie uprawiany dotychczas, zapewne z tego powodu, że pedagodzy i psychologowie z zawodu nie spostrzegają chorych dzieci, zaś rodzice tychże, skłopotani smutnem zajściem, nie wiele mogą zauważyć, a le-

569