Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/582

Ta strona została przepisana.


czący lekarze mało zajmują się psychologją. Faktem jest jednak, że choroba oddziaływa na charakter dziecka; nic w tem dziwnego i nowego, wiemy bowiem z doświadczeń nad dorosłymi, a choćby nad samymi sobą, w jak niekorzystny sposób działają na usposobienie, zdolności, swobodę myśli i chęć do pracy wszelkie ostre bóle (głowy, zęba, reumatyczne strzykania i t. p.); jak melancholijnie usposabia, nawet sangwinika, chroniczny katar żołądka i jak denerwują zdrową skądinąd kobietę, pewne fizjologiczne nawet sprawy, nie mówiąc już o całej serji specjalnych chorób kobiecych, doprowadzających do histerji.
Nie możemy zaprzeczyć, że i u dzieci choroby wywierają swój wpływ na charakter; zaznaczyć jednak należy pewne różnice pomiędzy dziećmi a dorosłymi. Jedną z nich jest częstsze powstawanie u dzieci chorób ostrych, krótkotrwałych, których wpływ tylko podczas przebiegu choroby i okresu rekonwalescencji zauważyć się daje, potem zaś ginie w zupełności; drugą przyczyną jest brak świadomości moralnej o znaczeniu choroby, o skutkach tejże na przyszłość, o straconym czasie, o straconych korzyściach i t. p. deprymujących myślach, działających zawsze na dorosłych chorych. Widzimy zatem, że dzieci w lepszych są warunkach, niż dorośli, pod obu względami. Zdarzają się jednak i u dzieci choroby przewlekłe, jako to: nieżyty żołądka i kiszek i zołzy, krzywica, błędnica, gruźlica, choroby mózgu i mlecza i t. p. Ogólnym wynikiem tych chorób przewlekłych u dzieci, jest smutek, odbijający się na ich twarzy, leniwość ruchów, niechęć do zabawy, nieodpowiednie dziecięcemu wiekowi zastanawianie się i zamyślanie się i, jak mówią popularnie, nad wiek dojrzałość. Ta jednak rzadko tylko objawia się lepszym rozwojem władz umysłowych, zauważyć się dającym np. u wielu dzieci gruźlicznych (suchotniczych), lecz za zwyczaj tylko brakiem szczebiotu, śmiechu z byle czego, radości z ladajakiego powodu i t. p. Choroby ostre dwojako działają na dzieci, co zależy od tego, który z dwóch objawów przeważa: ból, czy gorączka. Pierwszy rozdrażnia dziecko w najwyższym stopniu, gdyż o cierpliwości, przewyciężeniu tego tak dotkliwego objawu u dzieci mowy być nie może. Dziecko, doznające silnego bólu, płacze krzyczy, wrzeszczy, rzuca się, wije, wreszcie wpada w drgawki (konwulsje). Wysoka natomiast gorączka ubezwładnia dzieci, przygnębia je w najwyższym stopniu, sprowadza potem śpiączkę, wreszcie nieprzytomność i także drgawki, jako reakcję mózgowia na zbyt silną, nienaturalną podnietę.
W obu więc wypadkach, gdy dziecko poważnie cierpi, widzimy dwa skrajne bieguny oddziaływania: ekscytację przy bólu, depresję przy silnej gorączce. Pomiędzy zaś temi skrajnemi stanami przewija się niezliczony szereg pośrednich, których objawami psychicznemi są następujące: płaczliwość, gniewliwość, niegrzeczność, nieposłuszeństwo, kaprysy, grymasy, wymagalność, wreszcie udawanie (symulacja). Te stany pośrednie dają się do pewnego stopnia opanować przez umiejętne z dzieckiem obchodzenie się, podczas gdy poprzednio wyłuszczone dwa stany nie poddają się wcale psychicznym wpływom, lecz wymagają doraźnej pomocy lekarskiej. Umiejętność obchodzenia się z lekko cierpiącem dzieckiem polega przedewszystkiem na zrozumieniu jego stanu i odróżnieniu prawdy od symulacji, następnie zaś na indywidualizacji, opartej na znajomości charakteru danego dziecka w czasie zdrowia, a więc na łagodności i pieszczotach względem dziecka dobrego i czułego, na stanowczości względem swawolnego, na podrażnieniu ambicji u dumnego, na obietnicy nagrody u chciwego, na zagrożeniu karą lub na wywołaniu lekkiej obawy u niesfornego i t. d.

Nie mogąc się wdawać ani w zbytnie szczegóły, ani w przytaczanie przykładów w krótkiej tej notatce, rzucam jedynie tych kilka uwag, przekona-

570