Strona:Uwagi nad językiem Cyprjana Norwida.djvu/09

Ta strona została skorygowana.

7) w stronie czysto formalnej. Będzie ona oczywistą konkluzją, wytłumaczoną i organicznie jasną. Cała strona językowa, tajemnica efektów stylistycznych, geneza i znaczenie terminów wyjaśnione zostaną w toku poprzednich przechadzek po utworach Norwida. Obserwacje nad składnią i formami językowemi, nad słownikiem i neologizmami i t. p. posłużą jedynie do zilustrowania i uzasadnienia poczynionych skądinąd spostrzeżeń. Uwagi te są konieczne, by wyznaczyć odrazu odpowiednią proporcję wartości badaniom gramatyczno-filologicznym.
Dla zilustrowania, o co chodzi, kilka przykładów. Nie jest winą języka ani stylu Norwida, jeśli wielką trudność w zrozumieniu sensu nastręczają takie np. zdania:

Z pobojowiska na pobojowisko
Coraz to lżejszym ludzkość suwa krokiem,
Od-póki widno — znaczy także blisko,
Od-póki prędszym jest, kto z czulszem okiem,
Od-póki z człeka wywalcza się człowiek,
Z przestrzeni noga, a widzenie z powiek.
Więc i od łuku bliżej dziś do łuku,
Aż się wypełnią sny prze-tryumfalne
I zewszech-łuków rozpękłego bruku
Podrzuci ręce glob niezamykalne,
Najokropniejszą rozpadłe tęsknotą,
Jako robotnik głodny — za robotą. (Vendôme).


Trzeba żyć:

Świat otwierając świętej czystych form-hozanny!
Patrzeć ucząc ponad wzrok, który, jak kałuża,
Słońce gotówby odbić i oka nie zmruża,
Ale jest w sobie brudny i wiernie — bezczelny,
Szczerze-płaski, jak pamflet, tak zły, jak czytelny.
(Rozmowy umarłych).


Charakterystyka chwili kontemplacyj mistycznych:

... chwile ... tego zapomnienia,
W których gdzie znika, a myśl ze wspomnienia
Obecność tworzy — chwile przywołania
Przeszłości w jawność, lub czasu przyszłego,