Strona:W. M. Thackeray - Targowisko próżności T2.djvu/62

Ta strona została uwierzytelniona.
58

sarza — nie wątpili iż zwycięży i kampanja się zakończy. Mnóstwo takich jak następna odezw rozrzucono w Brukselli.

Odezwa.
Avesnes 14 czerwca 1815.

Żołnierze!
Dzisiaj wypada rocznica Marengo i Friedland’u, które to bitwy już dwukrotnie rozstrzygnęły losy Europy. Wtedy, jak następnie po Austerlitz i po Wagram; by liśmy za nadto wspaniałomyślni, zawierzyliśmy przyrze czeniom i przysięgom monarchów, których pozostawiliśmy na tronie. Obecnie ciż sami monarchowie sprzymierzywszy się, zagrażają niepodległości i najświętszym prawom Francji. Przedsiębiorą najniesłuszniejszy napad — dążmy na ich spotkanie!
Żołnierze! Pod Jena wobec tych samych Prusaków, dzisiaj tak butnych, byliście jeden przeciwko trzem; pod Montmirail jeden przeciwko sześciu!
Ci z pomiędzy was, co znajdowali się w niewoli angielskiej, niech wam opowiedzą okrucieństwa pontonów i straszliwe męczarnie, jakie tam znosili.
Sasi, Belgowie, Hanowerczycy, żołnierze Związku Reńskiego ubolewają że zmuszeni są posługiwać sprawie monarchów, wrogów sprawiedliwości i praw ludowych. Wiedzą, że ta koalicja jest nienasycona; pożarłszy dwanaście miljonów Polaków, dwanaście miljonów Włochów, miljon Sasów, sześć miljonów Belgów — pragnie i musi pożreć niemieckie drugorzędne państwa. Szaleńcy — olśniła ich tylko jedna chwila powodzenia; ale nie w ich mocy poniżenie i ucisk francuskiego ludu.