Strona:W. Tarnowski - Poezye studenta tom IV.djvu/108

Ta strona została przepisana.

I pospieszyła z arfą swoją w groty grobowe — cicho z stąpała w nie — rzędem leżą jak dawniej kości ojców — tylko Symeona kości przybyły — lecz Marya Magdalena nie śmiała uchylić trumny Sary matki swojej i klękła, śpiewając z arfą w grobach, głosem wielkim:


PSALM MARYI, MARYI MAGDALENY.

W ciemności, jakich ciemności nieznają, ukryj się o duszo moja, i w skrzydeł twoich cień otul smętność oblicza twego. ❋
A ty świeć mi tylko, o lampo serca mego. ❋
Albowiem wkoło mnie głucho i dziko. ❋
A ty jak puszcza jesteś o duchu mój. ❋
Arfo anielska moja słonecznej Pani darze. ❋
Umilknij od żałości i w grobach bądź niema. ❋
Bo od wielkiej boleści popękały stróny, które ramionom twoim ponaciągał gromów i lilii Pan. ❋
Aniele wiosny mojej, ukryj twarz twoją w dłonie i nie patrz na mnie. ❋
Bo pociemniały gwiazdy oczom moim. ❋
I wszystkich słońc słoneczność wypala darmo źródło myśli mojej. ❋
Duch mój zna wszystkie anielstwa pieśni i cudów harmonie znajome źrenicy jego. ❋
Ale smutny jest — i wężem obwił go smutek jego. ❋
A przeto w fałd szaty tuli czoło swoje. ❋
Aż go uweseli Pan piorunem swoim, co u ducha wrót. ❋
Na straży usnął w łonie chmur jak lwie szczenie krwawiące zębem matki mleczną pierś. ❋
W czarnej chmurze śpi grom — czarny jak noc — i jak piekła sumienie — czarny bardzo. ❋
Lecz tak czarny jak w smutku swoim bezbrzeżna puszcza duszy mojej. ❋
Tęczo zrodzona z gromu, dziecię burzy ciche — otocz barwami twemi dusze wesołe pacholąt czystych. ❋
A ty o słońce rozgrzej pola, co wschód twój przerażą śniegiem białych czaszek. ❋