Strona:Wacław Gąsiorowski - Pani Walewska 01.djvu/277

Ta strona została przepisana.


Wybicki na to powtórzone wezwanie podniósł głowę. Twarz dawnego posła zdawała się mieć ten sam upiorczy wyraz, jak wówczas gdy stanom swe veto rzucał, twarz posła nie miała ani jednej kropli krwi, była nie bladą, lecz szarożółtą, miała coś z trupa.
— Najjaśniejszy panie! — ozwał się nareszcie poseł, opanowując z trudnością charkot, który mu kotłował się w gardle. — Najjaśniejszy panie, gdyś przemawiał do nas w Berlinie, nie stawiałeś granic!
— Bo one same przez się powinny być uszanowane!
— Więc jeżeli daliśmy się porwać uniesieniu, rzeknij najjaśniejszy panie, słowo, a pieśń legjonów umilknie i zniknie wszelki ślad wiary w krwawe ofiary, złożone na ziemi italskiej! A chociaż z tego padnie na mnie hańba za zaślepienie, za zaufanie, za wiarę w twoją moc, twój majestat, twoją potęgę, będzie mi ona lżejszą od żądania, abym się miał braci swych wyrzekać lub jednych budzić a drugich na ciemń beznadziejną skazywać.
Wybicki otarł zimnym potem zroszone czoło.
Cesarz spojrzał na posła dawnego spokojniej, łaskawiej.
— Co wy sobie wyobrażacie, iż ja dla was trzecie mocarstwo zwalę na barki mego wojska! Że z Austrją zacznę wojować, stojąc w obliczu dwóch armij nieprzyjacielskich? A wiesz ty, czem był Pułtusk dla korpusu Lannesa!? Jeszcze jedna taka rozprawa, a może wypadnie cofnąć się! Rozumiesz! A więc cóż? Gdzież te wojska? Gdzie armje? Gdzie tysiące ochotnika?!
— Z dnia na dzień przybywają!
— Lecz nie dorównywują nawet ubytkowi moich szeregów! Rozwagi nabierz, zastanowienia i pierwszy do niego wzywaj! A Galicję wykreśl ze swoich planów, inaczej dobrowolnie ty i twoi ziomkowie wyrzeczecie się jutra! Z Austrją wiąże mnie traktat, a dopóki mnie wiąże, dopóty musi wią-