Strona:Wacław Sieroszewski - 12 lat w kraju Jakutów.djvu/252

Ta strona została przepisana.
247
RÓD OJCOWSKI—AGA USA.

objaśniali mi rodowcy, wielce zakłopotani mojem pytaniem. Wszyscy doskonale rozumieli wyraz ród i wciąż go używali ale objaśnić nikt nie umiał. Ród ojcowski (aga usa) jest obecnie panujący, a ród macierzysty (ie usa) rysuje się bardzo niewyraźnie i przedstawia echo jakichś zmierzchłych, znikłych urządzeń.
— „Ród ojcowski to nie są koniecznie krewni. Wy macie kozaków, mieszczan, kupców, a my mamy rody — są to niby wasze... urzędy!“ mówił mi Namski jakut, Konstanty Żarków (1891 r.).
— „Chociaż i wspólnego pochodzenia, ale nie krewni z krwi i kości“ otrzymywałem najczęściej w odpowiedzi. Wreszcie ośmdziesięcioletni starzec, Szymon, przezywany „Skrzydlatym“ (gynatlach) sprobował pogodzić sprzeczności.
— „Ja ci powiem jak powstały rody. Przypuśćmy, że starodawny jakut miał dwóch, albo trzech synów. Ci wyrośli, pożenili się, oddzielili. Przedtem ziemi było dosyć, bydła jakuci mieli dużo, żyli oddzielnie, żeby mieć przestrono. Po rozejściu się, rozmnażali się. Tymczasem stary umierał, umierali bracia rodzeni, znikało pokrewieństwo krwi i ciała. Starodawni Jakuci tylko do dziewiątego pokolenia liczyli pokrewieństwo, dalej zaczynały się „sygran“, których określają, że to „taki krewny, że choć w wodę wpadnie, nie zatroszczą się“’. „Sygan“ dziewiątego pokolenia uważani są za ludzi innych rodów i mogą się żenić z sobą. Każda gałąź, każdy ród przybierał imię jednego z synów starego, a wszyscy razem nazywali się imieniem ojca. Ztąd rody i naslegi. Mamy więc naslegi: Kusagan-yeł (źli sąsiedzi) od złej staruchy, nasleg Nam od starego Nam; są naslegi Bötügöt, Modut i wiele innych... A wszyscy odludzi od jakutów... Zkąd zaś wzięły się ułusy, tego nie wiem, nie słyszałem. Być może, że je „rewizya“ urządziła, a być może, że i one dostały swe nazwy od ludzi, od bohaterów, gdyż my, jakuci, wszyscy od bohaterów pochodzimy, bohaterskie dzieci jesteśmy“ (Nams. uł., 1891 r.).

Istotnie rody jakuckie w ostatniej swej fazie powstawały i powstają, na zasadzie pochodzenia, od wspólnego męzkiego przodka. Są więc rody, zwane „nucza“ (ruskie), których powierzchowność ani chwili nie pozwala wątpić, że miały przodka słowianina. Inne, zdradzają pokrewieństwo wspólnemi cechami: garbatymi nosami, odstającemi uszami lub charaterystycznym wykrojem ust. Ale, zdaje się, nie zawsze tak było — choć wszędzie pokrewieństwo rodowe liczy się w męzkiej linji (aga usa). Przedewszystkiem są rody, nawet naslegi, t. j. związki rodowe, które pochodzą od kobiet; do takich zaliczają nasleg Kusagan-nel, nasleg Nam[1], ród Syali i wiele rodów w rozmaitych ułusach. Następnie, gdyby zasad pokrewieństwa przestrzegano tak ściśle jak to podawał stary „Skrzydlaty“, rody byłyby mniej więcej jednakowej wielkości i byłaby ich ogromna mnogość. Tymczasem rodów

  1. Jedni mówili, że to była „stara“, inni, że „stary“.