Strona:Wacław Sieroszewski - 12 lat w kraju Jakutów.djvu/373

Ta strona została przepisana.
366
JĘZYK I UTWORY LUDOWE.

należą: „Cyranka i birkut“, „Ptaki przelotne“, „Czarczachan z towarzyszami“, „Ołon-Dołon“[1]. „Niziuchna staruszka z pięciu krowami“ i „Stary Uranykan“. Dwie ostatnie jedni zaliczają do „käpsiäń“, drudzy do „ołąho“’. Już ta okoliczność dowodzi, że granica między obiema formami nie jest dość wyraźna. Wiele „käpsiäń“ i „ołąho“ mają wspólnych bohaterów, np.: „Chwalebne, czcigodne Krwawe Oko’*, „Śliczności stara Simaksin Ämaksin“, „Radę dający Wieszczy Siarkań-Siäsiań“, bajeczny zwierz „Mjak Tuguj z trzema nogami rzędem na pępku“, „Ptak Eksekü“, „Żelazny, trójgranny, bystrolotny Kytygras-Baraczczi“ smok lub wąż „Mochoj“, obżartuch „Mangys“ i wielu innych a w ich liczbie niezbędny Biały Bóg, Stworzyciel, oraz Ułu-tojon... Przypuszczam, że wśród „käpsiäń“ znajduje się dużo niedojrzałych, nieudanych „ołąho“, których twórczość ludowa nie uznała za godne tego miana, lecz że właściwie nazwa „käpsiäń“ odnosi się przedewszystkiem do bajek zwierzęcych. W „käpsiäń“ mniej jest miejsc wierszowanych i nigdy ich się nie śpiewa; „ołąho“ przeciwnie, składa się z wierszowanych, zawsze śpiewanych ustępów i krótkich wstawek prozą. „Ołąho“ pełne są archaizmów, wyrazów mongolskich, ujgurskich i „niewiadomych“ w rodzaju: duura, kaduk, sodas, surguj, sülügjaś, dom i t. d. Upiększenia, dodatki, przymiotniki piętrzą się tak, że trudno pod nimi niekiedy odszukać głównej myśli a nawet obrazu. Niektóre „ołąho“ są niezmiernie długie. Słynny bajarz Wierchojański „Manczary“, który podyktował Chudjakowowi większość bajek, przechwalał się przedemną, że zna ołąho, które można opowiadać cały miesiąc. Najbardziej znanem i wykończonem ołąho jest, według zdania W. Gorowacha, jakuta z pochodzenia i najlepszego znawcy jakuckich ołąho, pieśń o „Ürung Uołłanie“. Niemniej pięknym jest cykl „Chan Dżargystaj“ zapisany przez Chudjakowa.

„Ołąho“ są to rapsody, opisujące przygody jednego lub kilku bohaterów „lepszych od innych na długość cięciwy, a od jakuta na grubość kory brzozowej“. Bohaterowie udają się w świat szukać przygód, żon, czasem mścić się za krzywdę matki, brata, za porwanie kochanki, lub dochodzić ojcostwa. Przechodzą rozmaite koleje, staczają niezliczoną ilość bitw, doświadczają niepowodzeń, uczą się skromności, stałości, męztwa, wreszcie wracają z bogatymi łupami, z żoną, niekiedy z kilkoma żonami, zakładają domowe ognisko lub nowe gniazdo w odległym kraju „gdzie za progiem gór, na poprzecznicach skał, łagodne leży niebo, gdzie słońce świeci jasnobiałe, gdzie miesiąc się odmienia i noce idą wciąż za dniami, gdzie płyną bystre rzeczki i uśmiechają się ciche wody, gdzie las wyrasta prosty, wyborowy, a trawa sięga lędźwi konia czterolatka, gdzie wśród niedostrzegalnych granic, obszarów nieobjętych ściele się ukwiecona ziemia, ośmiokątny step, pramacierz wszechświata“...

  1. Wyraz mongolski, niezrozumiały dla Jakutów, znaczy: „Wiele — siedem“.