Strona:Wacław Sieroszewski - 12 lat w kraju Jakutów.djvu/397

Ta strona została przepisana.
388
WIERZENIA.

podzielone. Górnych nazywają zwykle tangara, co właściwie znaczy „niebiescy“ (tengri — po ujgursku niebo). O dolnych duchach mówią często „podziemne“, lecz myślę, iż jest to pojęcie nowsze, naleciałe. O wielu z nich wyraźnie mówi się w zaklęciach, iż są mieszkańcami — zachodniego nieba[1]. Jakuci, jak już wspominałem, bardzo słabe mają pojęcie o wszelkich podziemiach i wyobrażają je sobie jako świat zwykły, tylko trochę ciemniejszy, gdzie powietrze jest mgliste jak „zupa z karasi“. Dołem lub górą zwą często krainy leżące w górze lub z biegiem rzeki; obecnie nazywają górą południe a dołem północ. Ziemia, świat środkowy (orto-dojdu) zaludniona jest przez ludzi i „üör“. Ale w liczbie duchów wyższego rzędu „biśia“ dolnego spotykają się licznie znakomici szamani lub potężne üör. W bisiu górnym który bezwarunkowo jest starożytniejszy, niema takich osób w pierwszym szeregu, ale jest ich dość dużo wśród tłumu duchów podrzędnych. Zapisałem legendę o miłostkach tych duchów jasnych z jakutkami i przejściu zwykłych śmiertelników do ich grona. Wszyscy oni żyją rodami, jak jakuci, mają domy, bydło, sługi i popleczników. Podział ich na dziewiecio i ośmiorodowe grupy ogromnie przypomina dawny podział ujgurów na „dziesięcioplemiennych“ (on-ujgur), którzy żyli na południu i „dziewięcioplemiennych“ (togus-ujgur), którzy żyli na północy. Opisanii przygód i waśni tych dwóch pokrewnych sobie odłamów przepełniona jest historya bajeczna ujgurów. „On-ujgurzy“ już w I i II wieku odeszli na zachód i prawdopodobnie pod nazwą Hunnów dali się poznać Europie. „Togus-ujgurzy“ odeszli na wschód i stworzyli państwo Tu-giu, których naczelnego wodza Pej-lo historycy chińscy nazywają nawet „Monarchą dziewięciu plemion“[2].

Być może, iż podział jakuckich duchów na podobne dwa „bisie“ jest odbiciem pierwszego rozłamu ujgurów, a może pojęcie o duchach „ośmiu plemion dolnych“ równie potężnych, lecz gorszych i wrogich powstało u nich później z nowego rozłamu plemienia, nowych waśni i klęsk. Skoro podział istniał włączono weń nowych osobników według charakteru ich z coraz słabszem uwzględnieniem pochodzenia. Wreszcie do bisia górnego przestali włączać śmiertelników. Stał się on symbolem związku narodowego, opiekunem pokoju, źródłem dobrobytu, radą związkową jednakowo sprawiedliwą i przychylną dla wszystkich. Godną uwagi jest okoliczność, iż wszystkie duchy, należące do tego „bisia“ mieszkają na wyższych niebach, mało mieszają się do spraw ludzkich i stosunkowo znacznie mniej mają i wpływu i władzy na bieg życia, niż duchy „bisia dolnego“ gniewne i mściwe, bliższe ziemi, pokrewne ludziom i bardziej rodowe. W życiu jakutów przed zawojowaniem miała podobne znaczenie właśnie władza i rada związkowa. Na czele tej rady stał władca nominalny „tikin“. Na czele duchów nie-

  1. Obecnie starożytne tengri zastąpił wyraz chałłan lecz istnieją zwroty, w których tangara znaazy po staremu niebo.
  2. Patrz Radloff „W kwestyi ujgurskiej“ str. 127 i 129.