Strona:Wacław Sieroszewski - Bolszewicy.djvu/75

Ta strona została uwierzytelniona.
SONIA (poruszona)

Kiedy?

LI

Si czas.

SONIA

Jest jeszcze?

LI (trzęsie głową)

Ni. Mnoga — mnoga szałtaj — bałtaj... ruka całował...

(pokazuje, całując swoją rękę)
SONIA

Nie może być!... Jakżeś ty widział?

LI

Dyrka — klucz smotri...

(pokazuje jak podglądał)
SONIA

No i co?

LI

Szibko... ruka... całował!

(znowu całuje swoją rękę)
SONIA (tupie nogą)

Dlaczegoś go puścił?