Strona:Wacław Sieroszewski - Wśród kosmatych ludzi.djvu/35

Ta strona została uwierzytelniona.

cieszą, że będą mogli poznać cudzoziemskich „niszpa“, którzy okazali pomoc biednym, oszukanym „ajnu!...“
Zakończył ponownem zaproszeniem nas do siebie na ucztę. Nastawałem, aby sprawa mieszkania została natychmiast wyjaśniona, ale Bronisław twierdził, że tego niemożna „prosto z mostu“, że etykieta ajnoska wymaga długiego przygotowania i omówienia tak ważnej sprawy. Zaczął więc Bronisław przedewszystkiem od wychwalania wspaniałości i rozmiarów chaty Spańrama, co mu niezmiernie pochlebiło. Następnie poskarżył się na chciwość i nieużytość naszego hotelarza, na wieczny gwar i ruch zmieniających się gości, wkońcu wstawił zręcznie, że o wiele przyjemniej byłoby nam, gdyby nasze pieniądze za mieszkanie i życie dostawały się do rąk nie przebiegłych Japończyków, lecz naszych przyjaciół jak on, Spańram naprzykład, lub ktoś przez niego wskazany....
Spańram był widocznie zaskoczony naszą

38