Strona:Z martwej roztoki.djvu/055

Ta strona została uwierzytelniona.

UWAŻ...


Uważ, uważ, wędrowcze dziecino,
Ktoś tu już smutny gościł —
Ktoś już kładki kładł tu nad głębiną
I łzami je umościł...

Nigdzie, nigdzie nie znajdziesz kamienia,
Jak świat jest widniejący,
Na którymby nie miał ktoś wytchnienia,
Ku śmierci swej dążący...

Nawet w grób się kładąc po wędrówce,
Nie będziesz pierwszym z gości —
Spoczęło już wprzódy w tej kryjówce
Wiele znużonych kości.