Strona:Z martwej roztoki.djvu/122

Ta strona została uwierzytelniona.


CZŁOWIEK.


Wieczny bezwładziec i wieczny ruch —
Ogień i popiół, glina i duch —
Każdą z najwyżej mierzących prób
Kopię swój grób.
Wciąż nowe życie tworzę
I wraz je w trumnę łożę.
Okwiat ziemskiego bytu,
Nigdy niesyt rozkwitu.
Nad gwiazdy mierzę lot harny —
Ziemiostwór marny.
Bogom sen spędzam z powiek,
Ja — człowiek.