Strona:Z teki Chochlika (Piosnki i żarty).djvu/033

Ta strona została uwierzytelniona.


Może Ci jego wspomnienie
Przyjemnem, — może Cię nudzi,
Może się pytasz ciekawa:
Czy też on wyszedł na ludzi?
 

∗             ∗

Ach, Lolo! nie pytaj o to! —
On pod złą gwiazdą się rodził;
Nie wyszedł dotąd na ludzi,
Bo nigdy na nich nie chodził.

 
Garściami siał on pełnemi
Uczucia swe — ziarno Boże,
A zbierał — oh! słomę tylko
I cierń na życia ugorze.


Goniąc mydlanych lot baniek,
Nieraz on złapał się w sidle,
I wyszedł na targu świata,
Tak jak Zabłocki na mydle.

 
On i majątku nie zrobi,
I byłby złym gospodarzem,
Bo pewnie więcejby z Tobą
Rozmawiał, niż z arendarzem.