Strona:Z teki Chochlika (Piosnki i żarty).djvu/100

Ta strona została uwierzytelniona.



JA WSKRZESZAM ANIOŁA!


Czy wam kiedy się zdarzało
Noc przehultaiwszy całą,
Z głową ciężką niby ołów
Zbudzić się wpośród popiołów,
Wśród butelek i półmisków,
Wśród pasztetu niedogryzków,
W pośród cygar niedopałków,
Wśród stłuczonych szkła kawałków,
W pośród kart podartych talji,
— Z smętnem uczuciem — kanalji?

Znanym że Wam głos sumienia,
Co ocknąwszy się z uspienia,
Mówiąc tak jak ojciec gada
Z grzechów wtedy nas spowiada,
I jak z książki nam dowodzi,
Jako szampan zdrowiu szkodzi,
Jako bywa z czci odarty,
Ach! — i z grosza kto gra w karty,
Jako człek w rozpusty sidle,
— Niżej upada niż bydle!