Encyklopedja Kościelna/Akceptacja

<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Encyklopedja Kościelna (tom I)
Redaktor Michał Nowodworski
Data wyd. 1873
Druk Czerwiński i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron

Akceptacja, Acceptatio, nazywa się akt, przez który przyjmuje kto rzecz sobie ofiarowaną. W prawie kanoniczném wymagana jest akceptacja w kollacji beneficjów, w wyborach na godności kościelne i w obdarowaniu. 1. Kollacja beneficjum dopóty nie jest zupełna (perfecta), dopóki nie zostanie akceptowaną przez tego, komu beneficjum udzielone zostało (C. Si tibi absenti, de Praebend. in VI). Każdy przeto otrzymujący beneficjum wakujące, czy to przez rezygnację prostą (simplex), czy na swą osobę (in favorem), czy przez śmierć, obowiązany jest albo je przyjąć, albo przyjęcia odmówić. Przed akceptacją nie otrzymuje przyszły beneficjat zupełnego prawa do posiadania beneficjum, chociaż nabywa do niego prawa, czyli jus ad rem (ob. artykuł pod tym tytułem). 2. Dla otrzymania godności kościelnej w drodze wyboru (electio), akceptacja tak jest konieczną, że sam wybór bez niej nie ma żadnego znaczenia i ważności; dla tego nieobecnym prawo zostawia jeden miesiąc na akceptację, a trzy na pozyskanie zatwierdzenia (ob. Wybór kanoniczny). 3. W obdarowaniu (donatio), akceptacja należy do istoty rzeczy, tak, że akt darowizny, jeśli nie czyni żadnej wzmianki o akceptacji, według prawa rzymskiego, nie ma żadnego znaczenia (L. 19 ff. de Donat). Toż samo stanowi i kodeks Napoleona (art. 894 i 932). Według praktyki dawniejszych sądów, pomimo że prawo wymagało akceptacji darowizny, czynionej na rzecz kościołów i ubogich (causae piae), nie uważano jednak darowizn takich za nieważne dla braku akceptacji „dla tego, że Bóg (są słowa jednego z francuzkich prawników, de Catellan), swą nieograniczonością wszędzie obecny i najwyższy pan wszystkich dóbr ziemskich, zawsze przyjmuje to, co mu z jego darów dla kościoła dajemy”. Dzisiejsze prawodawstwo, tak w teorji jako i praktyce, wymaga pod nieważnością aktu, akceptacji darowizny uczynionej na rzecz kościoła. Co się tyczy jurysdykcji, czy to delegowanej czy właściwej, do jej posiadania akceptacja jest konieczną, wystarcza jednak nie wyraźna ale domyślna; jeżeli kto prosi delegującego o wydelegowanie siebie, otrzymawszy akt delegacji, nie potrzebuje zawiadamiać, iż go akceptuje. S.