Encyklopedja Kościelna/Arabja (kraj)

<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Encyklopedja Kościelna (tom I)
Redaktor Michał Nowodworski
Data wyd. 1873
Druk Czerwiński i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron

Arabja. Biblja nazywa ją ogólnym terminem „kraj wschodni,“ a jej mieszkańców „ludźmi wschodu“ (Gen. 25, 6. Jud. 6, 3. Is. 11, 14. Job. 1, 3). Właściwa nazwa Arabji gdzie niegdzie wspominaną jest w Biblji na oznaczenie pewnej tylko części tego kraju (Is. 21, 13. Jerem. 25, 23. Ezech. 27, 15). Jeografowie używają tego wyrazu to w obszerniejszém, to w ściślejszém znaczeniu. W ściślejszém znaczeniu odnosi się ta nazwa do półwyspu Arabskiego, między zatoką Arabską i Perską, oceanem Indyjskim i linją idealną, między krańcowemi punktami obu zatok. Tak oznaczają granice Arabji sami jeografowie arabscy. W obszerniejszém znaczeniu, do Arabji zaliczają jeszcze kraj leżący na północy, między właściwą Arabją, Syrją, Eufratem i perejską Palestyną, i ziemie na zachód położone, między Egiptem, Palestyną i krańcowemi punktami zatoki Arabskiej. Obie części zalicza już do Arabji starożytny jeograf Ptolemeusz i nazywa pierwszą Arabia deserta, a drugą Arabia petraea, i dzieli zatém Arabję na trzy części: Arabję skalistą, szczęśliwą i pustynną. Jakkolwiek krajowi jeografowie nie znają tego podziału, jednakże my trzymać się go będziemy, gdyż Biblja oznacza kraje wchodzące w skład Arabii tak samo, jak Ptolemeusz. — Arabja skalista otrzymała nazwę od miasta Petra (skała), nie zaś od skalistej powierzchni gruntu, jakkolwiek i z tego względu mogłaby nosić nazwę skalistej. Południowo-zachodnią jej częścią jest półwysep Synai, z pasmem gór Tyh i pustynią tegoż imienia. Półwysep ten obejmują dwa ramiona, utworzone przez wody morza Czerwonego (zatoki Arabskiej), z których jedno, zatoka Heroopolitańska, otrzymało nazwę od dawnego miasta Heroopolis, leżącego na północnym jego krańcu, a teraz nazywa się, od miasta Suez, zatoką Suezką; drugie zaś, zatoka Elamicka, tak nazwane od miasta Elath, Eloth, o którém kilkakrotnie wspomina Biblja (Deut. 2, 8. III Kr. 9, 26. IV Kr. 14, 22. Grecy nazywali je Αἰλάνη, Ἀίλανα, Ἒλανα), teraz zaś nazywające się zatoką Akabah (spadzista pochyłość), od pasma gór Edomickich, które w tém miejscu ostrą spadzistością się kończą. Półwysep ten stanowi górzystą wyżynę, przeciętą wielu dolinami i wąwozami, pokrytą słabą roślinnością. Najważniejszemi górami są Synai i Horeb. Od pierwszej, u której stóp lud izraelski prawodawstwo swe otrzymał, półwysep nosi swoje nazwisko. Grunt jest po większej części piaszczysty, rosną tu akacje, palmowe drzewa i drobniejsze krzewy; roślinność jest bogatsza tam, gdzie nie zbywa na wodzie. Mieszkańcami byli, za czasów Mojżesza, Madjanici i Amalecyci. Jetro, u którego Mojżesz przebywał dłużej w blizkości Horebu, był kapłanem Madjanitów (Exod. 2, 16. 3, 1), a z Amalecytami musiał walczyć lud izraelski, zaraz po przebyciu morza Czerwonego (Exod. 17, 8 sq.). Siedziby obu tych pokoleń rozciągały się na północo-zachód do Peluzjum. Na wschód i północo-wschód leżało terrytorjum Edomitów, od południowych wybrzeży morza Czerwonego do zatoki Elamickiej, kraj górzysty, przerznięty dolinami i wąwozami, łatwo dający się obronić przeciwko napadom nieprzyjacielskim, w ogóle żyzny, szczególniej w miejscach, gdzie są źródła i rzeki. Najdawniejszymi mieszkańcami tego kraju byli Horyci (mieszkańcy jaskiń, pieczar); za czasów patrjarchalnych udał się w tamte strony Ezaw, gdzie w krótkim czasie jego potomstwo się rozmnożyło i wyparło Horytów. Na północ Edomu, siedziby Moabitów i Ammonitów zajmowały północną część Arabji skalistej. Północną granicą Moabitów, od czasu, jak Amorejczycy zajęli kraj między rzekami Arnon i Jabbok, była rzeka Arnon (Num. 21, 13. 26); na północ Moabitów leżał kraj Ammonitów. Kraj to był w ogóle żyzny, obfitujący w zboże, owoce, wino (Rut. 1, 1. Iz. 16, 8—10) i w dobre pastwiska (IV Kr. 3, 4). Główną rzeką tego kraju jest wyżej wspomniany Arnon; na południe od niego płynący Sered, który wpada do morza Martwego, mniejszego jest znaczenia. Grunt górzysty. Najważniejszém pasmem gór jest Abarim. Nazwę swoją otrzymali Moabici i Ammonici od dwóch synów Lota, od których pochodzili. Spotykamy tu, oprócz nich, inne plemiona, jak Kenitów i Nabatejczyków. Zdaje się, że one nie zajmowały stałych siedzib. Kenici przebywali początkowo w ziemi Chanaan (Gens. 15, 19); później spotykamy ich na południowej granicy Palestyny, w połączeniu z Madjanitami (Sęd. 1, 16. 4, 11). Za czasów Mojżesza mieszkali w sąsiedztwie Moabitów i Amalecytów (Num. 24, 21 sq.), a za Saula pośród ostatnich (1 Król. 15, 16). Nabatejczycy zatrzymali się nad brzegami zatoki Elamickiej, gdzie nawet część kraju otrzymała od nich swoją nazwę; oprócz tego spotykamy Nabatejczyków w pustynnej i szczęśliwej Arabji. — Arabja pustynna, od arabskiego półwyspu do Syrji się rozciągająca, pokryta jest mnóstwem niewielkich pagórków, piaszczystemi pustyniami i biedną roślinnością, obfituje w zwierzęta drapieżne i węże; klimat jest bardzo gorący pod niebem, którego nigdy prawie nie zasłaniają chmury. Na wielkich piaskach tworzą się niekiedy szczególne zjawiska atmosferyczne (Is. 35, 7. 49, 10): w południe, pod wpływem słonecznego gorąca, rozpalony piasek przybiera postać płaszczyzny, niby wodą zalanej, tak, że nieświadomi tego wędrowcy, nadzieją znalezienia wody kierowani, giną często bez śladu w piaskach pustyni. Wielką klęską tamtejszych okolic jest gorący wiatr samum, który przynosi z sobą zgubne siarczane wyziewy, dusi ludzi i zwierzęta i zupełnie niszczy roślinność. Gorąco samumu dochodzi do 63° Réaumura i wyżej, a najkrótsze uderzenie tego wiatru jest dłuższe od czasu możliwego człowiekowi powstrzymania oddechu. W Starym Test. wiatr ten jest nazywany po prostu wschodnim, albo wiatrem pustyni, lecz nim Palestyny dosięgnie, traci wiele ze swojej gwałtowności i szkodliwości. Starożytni nazywali mieszkańców tego kraju Arabes Scenitae (Arabami namiotowymi) a kraj σκηνττις Ἀραβία, z tego powodu, że mieszkańcy, jako koczownicy, nie mieli domów, lecz namioty. Teraz nazywają się Beduinami (to znaczy: mieszkańcy pustyni, od arab. bedwun — pustynia). Dzielą się oni na rozmaite pokolenia, które nie zawsze pozostają w tych samych okolicach i są rządzeni przez szeików, t. j. głowy rodów i emirów, t. j. głowy pokoleń, pod których przywództwem koczują z jednej okolicy do drugiej. Pokolenie, zająwszy jakieś terrytorjum, uważa je za swoją własność i broni go przeciwko obcym przybyszom. Trudnią się hodowlą bydła, grabieżą i wojną, i po wszystkie czasy sprawdza się, co Pismo Św. o ich prarodzicu mówi: ręce jego przeciwko wszystkim, a ręce wszystkich przeciw niemu (Gen. 16, 12). Ciężkich robót, a szczególniej rolnictwa nie lubią i patrzą z pewném lekceważeniem na rolników, fellahów (od arab. fella — orać). Od tych, którzy ich terrytorjum przebywają, a szczególniej od pielgrzymów, idących do Mekki, ściągają daniny, wrazie zaś odmowy, grabią karawany. Sami uważają się za potomków Joktana, którego nazywają Kachtanem, i Abrahama. Z tém zgodna jest księga Rodzaju, wyprowadzająca arabskie plemiona częścią od Joktana (10, 25, 30), częścią zaś od Abrahama (25, 2—6. 12—18). Wielu jednakże pokoleń, o których mówi księga Rodzaju, nie spotykamy wcale ani w starożytności, ani w późniejszych czasach, co zapewne ztąd pochodzi, że niejedno pokolenie, nie mogąc utrzymać swej niezawisłości, łączyło się z inném, mocniejszém i tym sposobem nazwa jego zwolna ginęła. Stary Test. wspomina jeszcze o Izmaelitach, jako o znakomitszém pokoleniu beduińskiém. Izmaelici ci nazywali się także Hagrytami, albo Hagarytami, od Hagary, matki Izmaela. Zajmowali oni kraj na wschód od pokolenia Ruben; za czasów Saula, wypędzeni ztamtąd, udali się na południo-wschód (1 Paral. 5, 10. 19). Ogromne łupy (50,000 wielbłądów, 250,000 owiec, 2,000 osłów i 100,000 jeńców), które na nich wtedy zdobyto, świadczą o ich potędze, a że ta porażka nie sprowadziła ich upadku, świadczy o tém Ps. 83, 7., w którym spotykamy znowu Izmaelitów, jako nieprzyjaznych sąsiadów Palestyny. Izmaelici, od dwunastu synów Izmaela, dzielili się na dwanaście pokoleń. Niektóre z nich odrazu z innemi się połączyły. Najmocniejsi byli pomiędzy niemi Nabatejczycy i Kedarenowie, o których wspominają Izajasz (60, 7) i Plinjusz (H. N. V. 11). Pierwsze pokolenie było bardzo liczne i jego odnogi spotykamy w Arabji skalistej i szczęśliwej. Z beduinami Nabatejczykami był w przyjacielskich stosunkach Judasz Machabejczyk (1 Mach. 5, 24 sq.). Zdaje się, że Kedarenowie mieli swoje siedziby nie tylko w pustej, lecz i w szczęśliwej Arabji, gdyż Stefan z Byzancjum mówi o Kedranitach, jako o mieszkańcach szczęśliwej Arabji. Trzymali oni wielkie stada bydła (Iz. 60, 7. Jerem. 49, 29. Ezech. 27, 21), byli bardzo wojowniczy, mianowicie słynęli z celnego strzelania z łuku (Iz. 21, 16. sq. Ps. 120, 5—7), siedzib ich jednakże Biblja nigdzie nie oznacza. Zdaje się także, że do najdzielniejszych liczyło się pokolenie Duma, koczujące na granicy syryjskiej, od strony Iraku, ku któremu zwracał swą proroczą mowę Izajasz (21, 11. sq.). Pokolenie Tema słynęło z handlu (Job. 6, 19. Iz. 21, 14. Jerem. 25, 23). Jetur i Nafisz były pokolenia słabe i występowały tylko jako sprzymierzeńcy Hagrytów (1 Par. 5. 19). Z synów Cetury jeden tylko Madjan był rodzicem pokolenia, które wkrótce do wielkiej potęgi doszło. Już za czasów Jakóba spotykamy madjanickich kupców w ziemi Chanaan (Gen. 27, 28); za czasów Mojżesza usiłują oni, łącznie z Moabitami, powstrzymać Izraelitów, idących do Chanaan (Num. 22, 3. 4. 7. 25, 1. 6. 14 sq.); za czasów sędziów, przez siedm lat uciemieżają Izraelitów, poczém Geodeon odnosi nad nimi stanowcze zwycięztwo (Sęd. 6, 7). Niektóre z tych pokoleń były czasami zależne od królów hebrajskich (2 Par. 17, 11): zupełnie podbite nie były one nigdy ani w dawniejszych, ani w późniejszych czasach, a niekiedy nawet same napadały na Izraelitów (2 Par. 21, 16 sq. 26, 7). — Półwysep Arabski, czyli właściwa Arabja, inaczej Jemen (w szerszém znaczeniu) zwana, stanowi największą część Arabji. Wyraz Jemen znaczy po arab. szczęśliwy, zkąd poszła nazwa szczęśliwej Arabii. Kraj ten niejednostajnej jest żyzności. Okolice nadmorskie są po większej części piaszczyste i nieurodzajne, puste i gorące; środkową zaś część przecina pasmo gór, idące od pustynnej i skalistej Arabii ku południowi, wgłąb półwyspu, gdzie opuszcza się stopniowo i gdzie szukać należy tak nazwanej, w ścislejszém znaczeniu, szczęśliwej Arabji. Cały prawie ten górzysty kraj jest urodzajny, mianowicie zaś okolice południowe obfitują w różne gatunki roślin i drzew owocowych i wiadomém jest, że już w odległej starożytności słynęły ztąd pochodzące wonności. Znajdowały się tu także kiedyś kopalnie złota i drogich kamieni, choć teraz dobywają tam tylko żelazo i ołów. Za najdawniejszych mieszkańców tego kraju i prawdziwych Arabów uważają się potomkowie Joktana (Kachtana), gdy wszyscy zaś inni za potomków Izmaela i za później dopiero przybyłych, ztąd ich nazwa Arabes facti, Mozarabes. W ogóle, z tém podaniem zgadza się Genesis (10, 25—31). Pokolenia te, jako więcej oddalone od Palestyny, mniejszą miały styczność z Izraelitami, niż mieszkańcy skalistej i pustynnej Arabji, w skutek czego niektórym zbyteczném się wydaje przypuszczenie, o ich prawdopodobném pochodzeniu od Joktana (cf. Rosenmüller, Biblische Alterthumskunde, III. 166). Większe znaczenie dla historji i egzegezy Starego Test. mają tylko Saba (Genes. 26, 28) i Ofir (Genes. 26, 29). Obie miejscowości leżały prawdopodobnie nad morzem Czerwoném, w Jemen, czyli szczęśliwej Arabji (w ściślejszém znaczeniu). Nie należy więc tej Saby brać za jedno z innym krajem tegoż imienia, który od jednego z wnuków Abrahama otrzymał swą nazwę; mieszkańcy pierwszej bowiem pochodzili od dziesiątego syna Joktana. Królowa tego kraju odwiedziła Salomona, o którego mądrości zasłyszała, i przywiozła mu bogate podarunki w złocie, drogich kamieniach i wonnościach (3 Kr. 10, 1—10. 2 Par. 9, 1). Podanie nazywają Balkis i twierdzi, że została żoną Salomona (cf. Koran, Sur. 27); jeszcze teraz zaliczają ją do szeregu dawnych władców Jemenu i pokazują ruiny jej pałacu w Mareb (Niebuhr, Beschreibung von Arabien p. 277). Druga Saba leżała w Etjopji i do niej owo podanie odnosić się nie może. Arabska Saba była najbogatszą częścią Arabji, słynęła z obfitości szlachetnych kruszców i prowadziła obszerny handel. Co do położenia Ofiru, różne robiono przypuszczenia. Ponieważ jednak w tablicy ludów (Genes. 10, 28. 29) Ofir jest zestawiony razem z Sabą i oznaczony, jako zamieszkały przez potomstwo Joktana, wnosić można, że był gdzieś w blizkości Saby, a więc prawdopodobnie także w szczęśliwej Arabji. Że mieszkańcy Ofiru byli zamożni i zajmowali się handlem, a złoto ich za najlepsze u Hebrajczyków uchodziło, pokazuje się z ustępów Biblji, w których Ofir jest wspominany (ob. Ofir). Inne dwa pokolenia, Wedan i Jawan-Meusal, prowadziły także handel z Tyrem (Ez. 27. 19), lecz siedlisk ich oznaczyć z pewnością nie można. Prawdopodobnie mieszkały w okolicy Sanaa, głównego miasta Jemenu. — Język arabski jest najbogatszém i najwięcej wykształconém narzeczem ze wszystkich semickich. Religja mieszkańców zasadzała się na czci oddawanej gwiazdom: gwiazdy u Arabów, podobnież jak u Aramejczyków, były uosobieniem sił nadprzyrodzonych. Prawie każde pokolenie okazywało wyłączną cześć jakiejś gwieździe lub konstellacji. Nawet Kaaba, w Mekce, była kiedyś świątynią Saturna; Gomadan pod Sanaa, w Jemenie, świątynią Wenery; różne planety i gwiazdy miały swe świątynie w rozmaitych miejscowościach. Świątynia Wenery była zbudowana w trójkąt, Saturna w ośmiobok, Merkurego w trójkąt, objęty czworobokiem. (Hammer, Fundgruben des Orients I 4). Himjaryci czcili słońce, pokolenie Asad, Merkurego, pokolenie Tai modliło się głównie do Kanopu, Kais do Syrjusza (Pococke Spec. hist. Arab. p. 90). Ciemności pokrywają dawną historję Arabji. Oprócz napomknień w Biblji, mało wiadomości pewnych mamy o tym kraju; należy dodać jednak, że Salomon pozostawał w przyjacielskich stosunkach z handlowemi plemionami szczęśliwej Arabji (3 Kr. 10, 15), podobnież judzki król Jozafat (2 Par. 17, 11); przeciwko Joramowi zaś walczyły pokolenia arabskie (2 Par. 21, 16), jak również przeciwko Uzjaszowi (2 Par. 26, 7), który je jednak zwalczył. Późniejsze wojenne wyprawy Assyryjczyków i Chaldejczyków nie zawadziły o właściwych Arabów, z wyjątkom niektórych pokoleń w Arabii skalistej i pustynnej. Później, za Machabeuszów, pokolenia te już to pomagają królom syryjskim i służą w ich wojsku (1 Mach. 5, 39. 9, 35. 11, 39), w skutek czego Jonatan wyruszył przeciw nim i pobił ich pod Damaszkiem (1 Mach. 12, 31), już to zawiązują przyjacielskie stosunki z Machabeuszami (1 Mach. 5, 25. 9, 35). Za Heroda W. wpadły one do ziemi judzkiej, lecz zostały odparte (Jos. Antt. XV. 5, 2—5). Herod Antipas ożenił się z córką króla arabskiego Aretasa, a wypędziwszy ją, wywołał wojnę, która mogłaby ciężko pierwszemu dać się we znaki, gdyby Rzymianie nie wdali się w tę sprawę (ob. Herod). Opierając się na Dz. Ap. 12, 11. i Gal. 1, 17. można twierdzić, że bardzo wcześnie żydzi zaczęli się osiedlać w Arabji. Arabscy pisarze utrzymują, że w Hedżas i Jemen, za czasów Mahometa, całe pokolenia wyznawały religję żydowską, czém się objaśnia, że Koran tak często o niej wspomina. Podług Abulfedy i Hamsy, na 700 lat przed Mahometem, himjaryccy (homeryccy) książęta przyjęli religję żydowską (p. Hartmann, Aufklaerungen über Asien., t. II; Niebuhr, Beschreibung von Arabien, Kopenhagen 1772, i tegoż Reisebeschreibung nach Arabien, Kopenh. 1774—1778; Rosenmüller, Biblische Alterthumskunde III 1—188. (Welte)J. N.