Encyklopedyja powszechna (1859)/Agatologija

<<< Dane tekstu >>>
Autor Fryderyk Henryk Lewestam
Tytuł Encyklopedyja powszechna
Tom Tom I
Rozdział Agatologija
Wydawca S. Orgelbrand
Data wyd. 1859
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
Agatologija, z greckiego: agatos dobry, i logeia nauka; a zatem nauka o dobru, ważna część etyki i zarazem filozofii praktycznej, mająca za przedmiot najwyższe dobro, względem istoty którego od najdawniejszych czasów, pomimo wrodzonego wszystkim ludziom popędu do szczęścia, najrozmaitsze jednak ścierały się zdania. Pierwszy tą ważną kwestyję zajmował się Sokrates, który wprawdzie najwyższe dobro upatrywał w cnocie, lecz mniemał je nierozłącznem od szczęśliwości doczesnej, jako koniecznego tejże cnoty następstwa. Antystenes, założyciel szkoły cyników, oświadczył się za wyłączném upatrywaniem go w cnocie; zaś przeciwnie Arystyp, twórca szkoły Cyreńskiej, oświadczył się raczej za zewnętrzną szczęśliwością. Miedzy dwoma temi wyobrażeniami chwiali się również najcelniejsi następcy Sokratesa: Plato i Arystoteles (ob.); jakoż uosabiały je w swych zasadach dwie ważne szkoły: stoicka i epikurejska, z których pierwsza wystawia za cel cnotę idealną, w surowości swej może nawet przesadzoną; druga w pierwotnym zakresie szczęśliwość cielesną, dostąpioną przez wykonywanie cnoty i zamiłowanie we wszystkiem, co szlachetne i piękne. W Rzymie, pomimo zacnych usiłowań niektórych stoików, np. Seneki (ob.), pojęcia najwyższego dobra popadły w wyuzdane zastosowanie zasad Epikurejczyków; zaledwie dopiero chrystyjanizm, w pojedyńczych wyznawcach, pojęcia te na korzyść czystej cnoty przekształcił. Z nowszych filozofów ojciec panteizmu, Spinoza, a za jego śladem ateista Feurbach, najwyższém dobrem i najcelniejszą zasadą moralności ogłosili miłość siebie samego, wprawdzie w formie najczyściejszej i najszlachetniejszej, ale zawsze miłość własną; Wolff za najwyższe dobro uważa to, co wewnętrznie i zewnętrznie doskonali człowieka, świadomie działającego; Kant, pozorną sprzeczność najwyższego dobra opartego na cnocie z wrodzonym człowiekowi popędem do szczęśliwości doczesnej, godzi za pomocą idei Boga osobistego i duszy nieśmiertelnej. Oczywiście wszystkie podobne roztrząsania, dopełniane niezależnie od wiary religijnej, do stanowczego wypadku doprowadzić nie mogą: jakoż w najnowszej filozofii ważna ta kwestyja, jak tyle innych, w sposób zadowalający nie jest jeszcze rozwiązaną. F. H. L.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Fryderyk Henryk Lewestam.