Hygiena polska/Rozdział II

<<< Dane tekstu >>>
Autor Teodor Tripplin
Tytuł Hygiena polska
Podtytuł Czyli Sztuka zachowania zdrowia, przedłużenia życia i uchronienia się od chorób zastosowana do użytku popularnego z szczególnym poglądem na okoliczności w naszym kraju i klimacie wpłynąć mogące na tworzenie się słabości, cierpień i chorób
Wydawca S. Orgelbrand
Data wyd. 1857
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons.
Inne Cały tom I
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

ROZDZIAŁ II.



WIEK DZIECINNY.


Według podziałów i definicyj przez nas przyjętych, istota ludzka gdy zacznie chodzić, gryźć i mówić, przestaje być niemowlęciem i wchodzi w wiek dziecinny. Powiedzieliśmy, że ten wiek trwa lat siedm mniéj więcéj, i tém się różni od innych wieków czyli faz życia upostaciowanych stałemi charakterami, że podczas niego wyrastają, wypadają i znów odrastają zęby, że znika tkanki komórkowej obfitość, a muszkuły zaczynają nabierać mocy; że kości dotychczas prawie giętkie, stają się twardemi i unieść mogą ciało. Rozwija się przytém mózg w sposób widoczny, pamięć zaczyna działać, organy głosowe powtarzać słyszane wyrazy; pojęcia w sposób naiwny, zachwycający ćwiczą się w rozpoznawaniu przedmiotów otaczających. Dziecko rozkoszuje się w próbowaniu sił nieznanych mu i codziennie przybywających, lecz nie zwraca długo na nic uwagi; dotykalnemi zatrudnia się przedmiotami, o nich tylko myśli i marzy, przywiązuje się do różnych przedmiotów i osób, lecz zapomina o nich jeszcze z łatwością, gdy z przed oczu usunięte; jeść może w każdéj chwili, uczucia wstydu jeszcze nie ma i myśli samoistnéj w duszy czerpanéj mało, litości téż nad cierpieniami najbliżej mu stojących osób lub zwierząt niewiele.
Więc już w miarę przebudzającéj się duszy, odpowiedzialność za jéj byt i szczęście bezpośrednio ciążyć winna nie tylko na troskliwości matki, lecz także na rozumie ojca, i dla tego odzywamy się z radami naszemi już do rodziców, a nie tylko do matki, któréj zbytnia czułość mogłaby dozwolić wkorzenieniu się w dziecku nałogów, łatwo się z biegiem życia w wady charakteru i w uporczywe usposobienia chorobliwie zamieniających.
Ząbkowanie jest tedy charakterem najoczywistszym znamionującym wstęp do tego wieku. Zęby najprzód u dziecięcia wychodzące, zwane są mlecznemi, one wypadają w roku siódmym mniéj więcéj i są zastąpione przez inne zwane stałe. Pierwsze ząbkowanie zaczyna się w przecięciu w ósmym miesiącu i kończy się w dwudziestym czwartym do trzydziestego. Pospolicie jawią się najprzód dwa zęby przednie w dolnéj szczęce, we dwa tygodnie późniéj zęby przednie w górnéj, następują kły także wprzód w dolnéj szczęce, nareszcie tymże samym porządkiem jawią się trzonowe zęby, po parze, poczynając od dolnéj szczęki. Mleczne ząbkowanie kończy się wykluciem jeszcze dwóch par trzonowych zębów w dolnéj, a potém w wyższéj szczęce. A gdy dwadzieścia zębów wyrośnie w środku trzeciego roku, wówczas dziecko przez lat trzy najdaléj ma spokojność i dopiero mu w szóstym roku wyrastają dalsze zęby trzonowe, ale te już są stałemi.
Pierwsze ząbkowanie odbywa się często bez żadnego bóllu, zawichrzenia lub niebezpieczeństwa dla zdrowia, lecz najczęściéj nie tylko dzieci słabowite i wiotkie, ale także mocne i silne podlegają podczas ząbkowania przypadłościom mniéj więcéj lekkim lub téż niebezpiecznym; zdaje się nawet, że to zależy najwięcéj od jakiegoś szczególnego od konstytucyi niezawisłego usposobienia, które u nas czepia się najwięcéj kołtunowych humorów.
Najczęstszemi objawami cierpień wzniecanych u dzieci przez ząbkowanie, są następujące: dziecko ślini się, bierze w usta wszystkie przedmioty które złapać może i gryzie je z pewną złością, przytém płacze często, gniewa się o najmniejszą rzecz, apetyt traci, śpi niespokojnie, kaszle, lubo najmniejszego śladu zapalenia w płucach nie ma, i gorączkuje. To są tylko przypadłości lżejszego rodzaju, ale stan dziecka o bardzo wiele pogorszyć się może w czasie ząbkowania, czasem następuje zapalenie, nabrzmienie, nieznośny ból, ropienie, a nawet i gangrena dziąseł, przypadłości nerwowe zastraszające jak ścięcie się szczęk i konwulsyje apoplektyczne lub czysto nerwowe, z drażliwości przez ból wznieconéj. A bardzo wiele na tém zależy, żeby się lekarz poznał na przyrodzie tych konwulsyj, i nie leczył konwulsyj z bicia krwi do głowy pochodzących środkami nerwy wzmacniającemi. Prócz wymienionych przypadłości jawią się wszystkie symptomaty cierpień kanału pokarmowego, jako to: womity, biegunki krwawe, gorączki, wysypki, kaszel, rzężenie, zapalenie oczu, płynienie z ucha, choroby mózgu. I wiele dziatek umiera w skutek ząbkowania i innych chorób doń się z łatwością przyłączających; umiera właśnie w najuroczystszych chwilach życia, kiedy razem z wykluciem zębów rozwija się rozum, i dusza się przedziera do samowiedzy. Dodać tu jeszcze winniśmy, że dzieci ząbkujące usposobione są więcéj jak inne do chorób panujących epidemicznie lub endemicznie, i z łatwością ulegają ich zgubnemu wpływowi. Nawet się pojawia niekiedy trudne ząbkowanie epidemicznie.
Środki zaradcze przeciw trudnemu ząbkowaniu. Już w najdawniejszych czasach silono się na wynalezienie środków zabezpieczających dzieci od skutków trudnego ząbkowania i wynajdowano specyfiki a nawet amulety dziś jeszcze w niektórych mniéj oświeconych krajach Europy używane. Francuzi wymyślili dość drogi ulepek ułatwiający ząbkowanie, i to lekarstwo chociaż w samej Francyi tak jak wiele innych podobnych nie wzbudza żadnego zaufania, cieszy się przecież u nas niemałém powodzeniem. Najlepszym środkiem zabezpieczającym dzieci od trudnego ząbkowania jest: dobra krew u rodziców, dobry pokarm u mamki, kąpiel częsta, w stosownym czasie używana, i regularność jak najakuratniejsza w karmieniu. Dzieci nie powinny być karmione częściéj jak pięć razy na dwadzieścia cztéry godzin, i zastanawiającą, w oczy bijącą jest rzeczą, że dziatki wychowane w jasełkach (crèches) lub w domach podrzutków stosunkowo daleko mniéj ciepią podczas ząbkowania, jak dzieci bogatych, przepasione zanadto częstém i tłustém pożywieniem. Nie mówię tu o domach podrzutków, w których jedna mamka karmi swém słabém mlékiem czworo dzieci. Stosownemi medykamentycznemi kąpielami najrozmaitszéj przyrody, ale wcześnie użytemi, można przewalczyć w dziecku prawie wszystkie usposobienia chorobliwe. Od innych sposobów, wprowadzenia lekarstw do organizmu dziecięcia odradzam. Nawet wyborny troisty proszek Hufelanda za często używany osłabia żołądek dziecięcia i staje się nawet zgubnym. Rozumie się samo z siebie, że w razie zapalnéj choroby należy poprosić lekarza i dawać wszystko co on zaleci, nie nadstawiając ucha żadnym radom żadnych z owych sąsiadek, które zawsze są skore do udzielania swojéj pomocy i krytykowania rad lekarza; takie sąsiadki stały się dzieciom daleko szkodliwszemi od samego Heroda, i każda rozsądna matka wystrzegać sie powinna takich przyjaciółek, jak największéj klęski. To jest rzeczą uznaną, że dziecko uspakajane pokarmem matki w każdej chwili gdy zakrzyczy, nic dobrze strawić nie zdoła; trawienie powinno się odbywać regularnie, i wymaga trzech godzinnéj pracy organizmu do swéj doskonałości.
Po odbytém ząbkowaniu, dziecko rozwija się, rośnie i jego organy się doskonalą, wprawdzie z cokolwiek mniejszą szybkością jak przed ząbkowaniem, ale za to organy jego nabierają więcéj siły i lepiéj znoszą czynniki z któremi są w styczności. Już teraz kanał pokarmowy strawić zdoła daleko większą ilość pokarmów zwierzęcych i roślinnych, i choroby jego zdarzają się rzadziéj. Biegunka jeszcze się jawi dość często, toż samo i bóle trzewiów brzusznych, mianowicie grubych kiszek, ale do zapaleń żołądka mniéj są skłonne dzieci po odbytém ząbkowaniu. I tu jeszcze regularność karmienia jest ważną rzeczą: dzieci takie jeść mogą pięć razy na dzień, lecz pomiędzy pierwszém i drugiém śniadaniem, pomiędzy obiadem, podwieczorkiem i kolacyją, żadnym sposobem jeść nie powinny, ani zapychać się chlebem, ciastkami i cukrami, bo wówczas nic dobrze nie strawią i w niestrawionym pokarmie roić się zaczną robaki, kości nie nabiorą siły i krzywić się będą, tuberkuły w płucach i skrofuły się rozwiną w gruczołach.
Organy oddechowe z wielką sprężystością działają w dziecku już chodzić umiejącém i często bywają napastowane przez choroby, mianowicie przez zapalenie krtani, bronchów, płuc, pleury, przez koklusz i straszliwy krup. Przeciągi i zaziębienia najczęściéj tych chorób bywają przyczynami. Powietrze czyste, suche, miernie ciepłe i na przeciągi nie wystawione jest koniecznością dla dziecięcia. Zabraniać żeby podczas snu nie wkładało głowy pod kołdrę, i nie łykało własnego ciała wyziewów.
Mózg. Siedlisko rozumu rozwija się w dziecku mianowicie po drugim roku z nadzwyczajną szybkością, i objawami swéj czynności zdumiewa, zachwyca wszystkich przyjaciół dzieci. Ależ z jakąż troskliwością czuwać należy nad sprawami żywotnemi tego szlachetnego organu! Zapalenie mózgu szybko i wolno przebiegające, błon jego, konwulsyje, epilepsyja, taniec świętego Wita, kurczenie się rąk i nóg, bardzo często wydarzają się u dzieci, i następstwami są zbytniéj czyności organicznéj i działalności intellektualnéj głowy. Więc unikać należy wszystkiego co u dziecka wzniecać może zbytnie zajęcie rozumu, bo to udziela systematowi nerwowemu drażliwości bardzo zgubnéj. Bardzo wrażliwych dzieci mianowicie dziewcząt, do teatru i na widowiska brać nie godzi się, bo to wpoić w nie może zbytnie zamiłowanie do płochości teatralnych, i często na całe życie zgubny wpływ wywiera.
Przyzwyczajenia i nałogi bardzo łatwo czepiają się dzieci. Pochodzi to częścią z tego, że te istoty nic nie znając jeszcze, nic też zapomniéć nie mogą; pochodzi także częścią z chciwości z jaką się nauczają, poznawają i naśladują wszystko co widzą. Przyzwyczajenia systematycznie nadawane podstawą są wychowania dzieci, o tém nie powinni zapominać rodzice ani na chwilę. Nałogi są to wadliwe, a częstokroć zgubne przyzwyczajenia, a łatwiéj dziecko posiędzie nałóg jak dobre przyzwyczajenie, chociażby tamten prosto był szkodliwy zdrowiu, i osłabiał najszlachetnjejsze sprężyny życia.
Pierwszą wadą jaka się tworzy w dziecięciu słabo prowadzoném, jest upór, owe głębokie źródło nałogów, bezrozumu, niesprawiedliwości, egoizmu i zarozumiałości. W innych krajach każda niemal matka wié, że upór najłatwiéj się tworzy w dziecięciu, i rozlicznych niecnót jest przyczyną. Francuzki jakoś instynktowniej widzą, kiedy się dziecko staje upartem i jedném skuteczném ukaraniem przełamują mu na całe życie upór z taką łatwością, z jaką kiedyś przełamywano mopsom mordy. „Hier, j’ai rompu le caractère à mon enfant,“[1] mówi francuzka z zachwycającą naiwnością, i to znaczy, że potraktowała po raz pierwszy swoje dziecko rózgą. Że dziecko uparte niczego się dobrze nie nauczy, że nie zdobędzie mocy charakteru, że urosłszy zawsze tylko o sobie i to najmateryjalniéj myśléć będzie, i przez całe życie pozostanie niedołęgą, o tém my najmniéj wątpić możemy patrząc na owe dzieci zbyt uczuciowych matek, które się nigdy w niczém nie śmiały sprzeciwić swym ukochanym wychowańcom, a tak dobrze znoszą widok nędzy w swym poddanym. Uczuciowe matki powinny nie zapominać, że człowiek różni się od zwierzęcia głównie tém, iż przez całe życie kształcić się i doskonalić może i winien; a że żadne kształcenie odbyć się nie może bez pewnego wysilenia, natężenia, poświęcenia, wyrzeczenia się czegoś, to zdaje się także bardzo łatwe do pojęcia.
Teraz pomówmy kolejno o czynnikach ciągły wpływ na dziecko wywierających.
Napoje. Woda czysta, przezroczysta, bez zapachu i smaku, ale nie miękka tylko twarda, to jest zawierająca cokolwiek soli wapiennych, jest bez wątpienia najlepszym napojem dla dziecka już gryźć i mięso jeść mogącego. W takiéj wodzie najlepiéj się rozpuszcza kwas żołądkowy i najskuteczniéj trawi; wapno zaś w takiéj wodzie zawarte służy ciału, a szczególniéj kościom na pożywienie. Po gorącém jedzeniu woda bardzo zimna szkodzi zębom i żołądkowi, szaleństwem jest pić wodę zimną przy mocném rozgrzaniu ciała. Mléko zawiera w sobie w najdoskonalszém połączeniu wszystkie najpożywniejsze dla dziecinnego organizmu i najstrawniejsze żywioły, to jest: wodę, sole, tłustość, cukier i sér. Dobre mléko nie tworzy śluzu w żołądku dziecka, jak to mylnie utrzymują. Upajające napoje (wino, piwo, wódka), tylko w bardzo rzadkich wyjątkach mogą się przydać dzieciom, ale w ogóle szkodzą. Limfatyczne, skrofuliczne dzieci mogą używać w szczupłéj ilości napojów upajających, nawet starego rumu w kroplach na cukrze, ale bez zaradzenia się dobrego lekarza samowolnie nie należy szafować tak silnemi środkami. Kawa szkodzi wszystkim dzieciom bez wyjątku, stępia ich rozum, drażni nerwy, sen odbiera i wznieca przedwcześnie płciowość. Herbata codziennie używana jest trucizną dla dziecka, bo mu tworzy choroby serca. Czekolada ile możności czysta, t. j. nie zawierająca ani cynamonu, ani wanilii, dobrém jest pożywieniem dla dzieci. Surrogaty kawę naśladujące, z palonéj marchwi i z żołędzi są nieszkodliwe; barszcz i żury czasem dla przemiany bardzo dobre, toż samo i poléwka z piwa.
Pokarmy. Ogólném jest prawidłem, żeby wszystkie stałe pokarmy wolno jeść i starannie przeżuwać. Najlepszą formą wszelkiego mięsiwa jest pieczeń z rożna; najlepsze mięso pochodzi z zwierząt żywiących się dobrym pokarmem w ruchu i w wolném powietrzu. Tłustéj wieprzowiny, gęsiny, wołowiny słodem wypasionéj, nigdy nie trzeba dawać dzieciom; bardzo tłuste potrawy lepiéj się trawią w zimie jak w lecie, służą bowiem ciału naszemu za środek ogrzania, za formalne paliwo. Płuca i Wątroba zwierząt często chorują, nie trzeba ich zatém dzieciom dawać do jedzenia; nerek z właściwéj im nieczystości moczowej żadnym sposobem dobrze wyczyścić nie można, żaden porządny człowiek jeść ich nie powinien dawać. Do flaków to się nie stosuje, bo je należycie wymyć można.
Ryby, żółwie, żaby, ostrygi i ślimaki są wybornym pokarmem dla słabych żołądków; dla jeszcze bardziéj słabych nawet jaszczurki. Jaja na miękko ugotowane, lub téż zupełnie surowe ale świeże, bardzo posilnym są pokarmem. Żółtko od jaja, prócz substancyj z których białko utworzone, zawiera jeszcze tłuszcz, cokolwiek żelaza i siarki.
Trucizny tworzą się w niektórych pokarmach, np. w kilka razy odgrzewanych pieczeniach, w rybach smażonych w nieświeżém maśle, nawet w kiełbasie i w sérze, i ta trucizna w swych skutkach bardzo jest podobną do jadu żmii, sprawia obrzydzenie, ból głowy, womity, zawrót głowy, puchnięcie szyi, a u dzieci bywa istotnie nieraz niepoznaną przyczyną śmierci.
Pomiędzy pokarmami roślinnemi najpierwsze miejsce zajmuje chleb; żytni daleko jest posilniejszym i stosowniejszym dla dzieci, ale on cokolwiek rozwalnia; dla tego téż w biegunce daje się chléb biały, bo ten ją zatyka. Świeży, jeszcze mokry chléb, niezmiernie się trudno trawi. Wszelkie rodzaje ciasta cukierniczego psują dzieciom żołądek. Kartofle same bez wszelkiéj innéj przyprawy najgorszém są pożywieniem; można z głodu umrzéć żyjąc samemi tylko kartoflami, a dzieci do trzeciego roku nie powinny ich jeść ani razu. Skorbut, skrofuły, duże brzuchy i zapuchłe twarze powstają u dzieci z użytku kartofli. Biały groch najstosowniejszy dla dzieci z wszystkich strączkowych roślin, marchew najlepsza z wszystkich włoszczyzn.
Pomiędzy owocami najlepsze winogrona, potém poziomki, pożyczki, jabłka i śliwki gotowane. Mączne gruszki trudne są do strawienia. Ogórki, dynie, melony i arbuzy zdradliwym są pokarmem dla dzieci; od sałaty z octem powinny się zupełnie wstrzymać. Niejadowite grzyby i bedłki doskonałym są pokarmem.
Pomiędzy przyprawami sól jest koniecznie potrzebną i broni dzieci od skrofuł; solone jednakże mięsa i ryby trawią się z wielką trudnością. Musztardy, pieprzu, muszkatu, cynamonu, cebuli unikać powinny dzieci w zwyczajnym stanie. Cukier mylnie uważany za coś rozgrzewającego i szkodliwego, bardzo dobrze w rozpuszczeniu jako przyprawa dzieciom skutkuje.
Powietrze policzę tutaj między pokarmy. Składa ono się z kwasorodu, azotu, wodorodu i węglika, a zatém z tych samych pierwiastków z których się składają najlepsze pokarmy. Sam człowiek jest, że tak powiem, zgęszczoném powietrzem, i przyodziewa się w zgęszczone powietrze. Powietrze zawiera podczas dnia więcéj kwasorodu i węglika; podczas nocy więcéj azotu. Podczas oddychania, organizm wciąga w siebie kwasoród i wydaje kwas węglowy, i tym się procesem witalno-chemicznym utrzymuje ciało przy życiu; im mniéj kwasorodu zawiera powietrze, im więcéj zaś obcych gazów, tem mniéj odpowiada swemu ważnemu przeznaczeniu i staje się szkodliwą, nawet trującą substancyją. Wszystkie dzieci przesiadujące w ciasnych niewentylowanych pokojach są blade, żeby były najlepiéj żywione; toż samo dzieje się w szkołach, w których ekonomowie dla oszczędzenia paliwa nie otwierają w zimie okien i nie odnawiają powietrza.
Pachnidłami nie oczyszcza sie powietrza, lecz stosowną a ciągłą wentylacyją za pomocą wentylatorów okiennych, lub co jeszcze lepiéj, nowożytnych ciągnących pieców, wynalezionych w najnowszych czasach przez pana Arcet.
Odzież dzieci powinna być zastosowaną do pory roku, ale zawsze dość obszerną, wygodną, aby wszystkim ruchom swobodę pozostawiła. Nie bardzo się powinni rodzice spieszyć z środkami hartowania zdrowia swych dzieci zanadto lekkim ubiorem i zimnemi kąpielami; owe próby hartowania niejedno dziecko przypłaciło życiem. Od dziesiątego roku życia można zacząć hartować dziecko, ale do tego czasu trzeba je wychowywać w dostateczném cieple, w ciągłém zatrudnieniu i w rozumnie zastosowanych do pojęcia i do zdatności zabawach. Angielski sposób wychowywania dzieci z obnażonemi nogami jest niedorzecznym, bezwstydnym i szkaradnym. Takie dzieci nie często umierają na skrofuły zewnętrzne, ale doszedłszy do lat młodzieńczych, padają ofiarami skrofuł w płuca wpędzonych, t. j. suchot.
Kąpiele ciepłe w zimie przynajmniéj co tydzień brane, chłodne zaś w lecie w rzekach i codziennie najlepiéj przed obiadem brane, są warunkiem zdrowia. Najdelikatniejsze dzieci mogą brać kąpiele rzeczne, byle się do nich przygotowały zimnemi obmywaniami używanemi poprzednio codziennie dwa razy przez dwa tygodnie. Kąpiele medykamentyczne, słodowe, otrębione, z nóżkami baraniemi, flakami, z solami, szlamami i ziołami wyleczyć mogą dzieci z wszystkich prawie usposobień chorobliwych, ale nad ich zastosowaniem czuwać powinien dobry, cierpliwy i w sztukę lekarską wierzący lekarz.

Gimnastyka.


Pomówmy teraz cokolwiek obszerniéj o jednym z najważniejszych, a przez nas zupełnie jeszcze nieuznanym, sposobie wzniecenia sił i zapobieżenia w dorastającém dziecku chorobom i brudnym, wartość życia kalającym nałogom. Mówię tu o gimnastyce.
Pytanie. Na czém właściwie polega istota zdrowia?
Odpowiedź. Na jak najszybszym obrocie substancyj, z których składa się ciało człowieka. Pod tym względem ekonomija organiczna zupełnie podobna do ekonomii kupieckiéj: tém więcéj kwitnący handel, im się prędzéj odbywa obrót kapitału; im się szybciéj odbywa przerobienie pożywnych żywiołów w krew, tém zdrowsze ciało i z tém większą mocą opiera się szkodliwym wpływom zewnętrznym. Zmiana organicznéj substancyj w nieorganiczną, i zastąpienie jéj przez nową, w organizmie życie zyskującą, stoją z sobą w prostym stosunku; świeżość substancyj jest warunkiem jéj zdrowia i siły, a zatém ruch przyspieszający roztworzenie i odnowienie jest sprężyną życia i zdrowia.
P. W jaki sposób gimnastyka może uzdrowić?
O. Przez zastąpienie sztucznym ruchem i w wolném powietrzu owego życia pełnego czynu i ćwiczeń, któremi w dawniejszych czasach ludzie zyskiwali siłę, moc i zdrowie. Żywot teraźniejszy odróżnia się od dawniejszego jak noc od dnia. Sedentarność, zniewieściałość, pokarmy wzniecające a nieposilne, są przyczyną stagnacyi w naszych sokach objawiającéj się słabowitością, zmęczeniem i zbytnią drażliwością organów naszych. Dzisiejszy stan i charakter cywilizacyi już nam nie pozwoli wrócić do dawnego, ale rzeczywistość dzisiejszego stanu wykwintnéj cywilizacyi, już tak wyraźna, że nam każe uczcić niektóre korzyści dawnéj surowszéj, ale jędrniejszéj oświaty, i przyswoić je sobie przynajmniéj sztucznie.
Gimnastyka wpływa nietylko na ogólne pożywienie i wzmocnienie ciała, lecz także na pewne pojedyncze części jego, a nawet na ducha. I tak wszystkie poruszenia wykonywane na komendę wpływają na mózg uspakajając go, to jest odprowadzając od niego zbytnią siłę innerwacyi przez nerwy do muszkułów. Najniespokojniejsze, najburzliwsze i najroztrzepańsze dzieci doskonale się uspokoją, uczą i śpią po godzinnéj gimnastyce wykonanéj na komendę. Jeszcze z innéj strony gimnastyka działa na ducha udzielając nam samowiedzę naszéj siły, i zarazem siłę panowania nad sobą samym; niezaprzeczoną bowiem jest rzeczą, że w ćwiczeniach gimnastycznych, (ciało wykonywając wszystko co wola każe), umysł nareszcie bierze górę nad ciałem, i opanowywa nie tylko podczas trwania ćwiczeń, lecz następnie i pod wszystkiemi innemi względami; z czego się nareszcie tworzy w człowieku oddającym się przez długi czas ćwiczeniom owa zastanawiająca i specyficzna siła gimnastyków, o któréj ani wyobrażenia nie ma nasza młodzież, po większéj części tak drobna, leniwa, lekkomyślna i słaba. Siła fizyczna i zdrowie nie są jedynemi podstawami szczęścia osób lub społeczeństw, ale bieda indywiduom i społeczeństwom niemającym wyraźnego wyobrażenia o wartości sił fizycznych i nie ćwiczących się w ich użyciu. Zaniedbanie sił ogólne prowadzi do uczucia jakiéjś niemocy, z którego się koniecznie w takiém społeczeństwie wyrodzić muszą nikczemne i podstępne uczucia. Na dowód tego służą żydzi, włosi i portugalczycy.
Gimnastyka racyjonalna wchodzi w skład nauki o harmonii sił cielesnych. Harmonija ta zależy od przepisów dyjetalnych, pokarmu, odzienia, ruchu umysłowego i fizycznego, a gimnastyka przyczynia się do utrzymania téj harmonii w równowadze przywracając osłabionym częściom ciała moc i siłę. W muszkułach które są najwięcéj czynne w ćwiczeniu gimnastyczném odbywa się ruch życia daleko szybszy, to jest więcéj krwi doń dąży i muszkuły także nabierają zadziwiającéj grubości i siły. Muszkuły przyczepiają się do kości, które następnie także nabierają nietylko większych rozmiarów, lecz nawet wydatniejszych kształtów. Muszkuły przyczepione do żeber wyciągają je na zewnątrz i przez to powiększają klatkę piersiową, jeśli na to systematycznie przez gimnastykę skierowane będą. Z rozwojem piersi idzie rozwój płuc, które jak najłatwiéj się rozszerzają, byleby im nie brakło miejsca. Im szybciéj krew w żyłach naszych przebiega, tém gorętsze ciało, tém obfitszy pot, a przez poty organizm pozbywa sie niepotrzebnych mu substancyj. To téż wzmaga się apetyt bardzo potężnie i ułatwia zastąpienie wyeliminowanych z ciała części nowemi. Są jednakże wyjątki lubo bardzo rzadkie: komu gimnastyka apetyt odbiera, ten jéj powinien zaniechać, inaczéj wpadnie w szkorbut.
Twórca gimnastyki racyjonalnéj Doktor Szwedzki Ling, opiera ją całkiem na anatomii i fizyjologii, w któréj mianowicie co do czynności muszkułów, rozwiązano wiele dotąd nieodgadniętych pytań. Przedmiotem téj gimnastyki jest dokładne poznanie ciała tak zdrowego jak chorego, wyśledzenie jaki zachodzi stosunek muszkułów pomiędzy sobą i do części centralnych na których ruch oddziaływają, zbadaniem fizyjologicznego znaczenia każdego ruchu. Lekarskim celem gimnastyki jest głównie uregulowanie zepsutéj harmonii ciała.
W zastosowaniu do pedagogiki gimnastyka radzi: oddziaływać tylko na te części ciała, których rozwinięcie i wzrost zależą od natury. Jak tylko okazuje się jaka niestosowność rozmiarów, gimnastyka natychmiast równoważy nadwerężoną harmoniją, pobudzając inne członki do rozwinięcia, i daleko lepiéj od Ortopedystów leczy wszystkie skrzywienia kolumny pacierzowej lub innych kości. Gimnastyka jest jedynym środkiem uchronienia dzieci od rozwinięcia suchot lub skrofułów dziedzicznych. Nadto zwraca ona uwagę na płeć i na wszystkie różnice wynikające z stanu konstytucyi, temperamentu i usposobień. Ona tylko jedynie wyleczyć może z brzydkiego onanizmu, i z zgubnych skutków jego.
W Szwecyi zaprowadzono gimnastykę nietylko we wszystkich szkołach, lecz nawet w szpitalach, i używają gimnastyki jako lekarstwa przeciw bardzo wielu chronicznym, od gorączki wolnym chorobom, a temi są:
1. Choroby płucowe: w ich początku rozprzestrzenieniem klatki piersiowéj przez głębokie oddychanie, czytanie, śpiewanie, ćwiczenie muszkułów, ramion i piersi przez systematyczne podnoszenie ciężarów.
2. Choroby brzuszne, mianowicie skupienia krwi i zatwardzenia ludzi sedentarnych.
3. Kiły. Gimnastyka zapobiega ich tworzeniu się.
4. Wybujałości płciowe, uśmierzają się odprowadzeniem krwi do innych organów, męczeniem ciała, hartowaniem go wodą zimną, przygotowaniem do zdrowego snu.
5. Zatrzymanie peryjodycznych słabości. Sprowadzeniem napływu krwi do właściwego organu.
6. Zawroty i bóle głowy.
7. Reumatyzmy i podagrę.
8. Skrzywienie kości.
9. Waryce czyli rozdęcie żył na nogach.
10. Bóle krzyża i hemoroidy.
11. Hipokondryja, histeryja, bezsenność.
12. Melancholija i poczynające choroby umysłu.
Otóż to niezmierne korzyści które wyciągnąć można z gimnastyki dla ciała i umysłu rozwijającéj się młodzieży. Istnieje i w naszych murach już od dawnego czasu bardzo dobry zakład gimnastyczny, ale u nas niechętnie używają wszystkich środków, wymagających cokolwiek wysilenia, charakteru i wytrwałości, chociązby te do niezawodnego prowadziły szczęścia. Oby mój głos mógł wywrzeć jakiekolwiek wrażenie na rodziców, życzących długiego i poczciwego szczęścia dla swych dzieci!










  1. Przypis własny Wikiźródeł (fr.) Niedawno złamałam charakter memu dziecku.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Teodor Tripplin.