Królestwo skał
<<< Dane tekstu | ||
Autor | ||
Tytuł | Królestwo skał | |
Pochodzenie | Bardzo dawno. Królestwo skał. Bajeczki | |
Wydawca | Gebethner i Wolff | |
Data wyd. | 1908 | |
Miejsce wyd. | Warszawa | |
Źródło | Skany na Commons | |
Inne | Pobierz jako: EPUB • PDF • MOBI Cały zbiór | |
| ||
Indeks stron |
Daleko, daleko, na ogromnem morzu była bezludna[1] wyspa[2], o której mówiono, iż jest skarbcem bogatego czarodzieja. Znajdowały się tam podobno nieprzebrane bogactwa i klejnoty[3].
Nikt nie był na tej wyspie, gdyż niełatwo było odszukać ją na morzu, a oprócz tego starzy ludzie zapewniali, że skarbów czarodzieja strzeże śmierć nieubłagana.
Znalazł się przecież junak[4], który postanowił zginąć na morzu albo znaleźć wyspę, i ujrzał ją nakoniec.
Zdaleka już świeciła, jak olbrzymi djament[5], mieniąc się najpiękniejszymi kolorami tęczy. Junak musiał przymknąć oczy, gdyż blask olśniewał go, niby od słońca.
Wyskoczył szybko na brzeg i stanął zdumiony: przed nim roztaczał się dziwny krajobraz: na środku wyspy wznosiła się góra z kryształu, — omywały ją srebrzyste strumienie, których dno wysypane było złotym piaskiem. Dokoła piętrzyły się skały, lśniące od drogich kamieni, w rozpadlinach wisiały sople srebra, miedzi i cyny.
Junak zachwycony szedł śmiało w głąb kraju: był to prawdziwy skarbiec. Nie brakowało tu ani żelaza, ani najpiękniejszych marmurów, a rozsiane wszędzie klejnoty rzucały snopy świateł.
Do wieczora przechadzał się junak po wyspie, pił cudownie czystą wodę ze strumienia, lecz gdy głód poczuł i chciał się pożywić, spostrzegł dopiero, że na tej całej wyspie nie było nic do jedzenia.
Co począć?
Uciekać od tych skarbów, prędzej, prędzej, zanim widmo głodowej śmierci przed nim stanie!
Ale czy uciec zdoła?
Teraz zrozumiał, dlaczego mówiono, że skarbów czarodzieja strzeże śmierć nieubłagana.