Liryka francuska (antologia)/Dla ucha

<<< Dane tekstu >>>
Autor Max Elskamp
Tytuł Dla ucha
Pochodzenie Liryka francuska
Data wydania 1911
Wydawnictwo J. Mortkowicz
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Bronisława Ostrowska
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

DLA UCHA.


Wciąż bliżej, bliżej gna tęsknota
Ku morzu, które jest ze złota...
Aż poza domy, poza sady,
Poza ostatnich drzew gromady,
Gdzie zwę chrzestnemi imionami
Najsłodsze barki mej przystani, —
Które na rzek miłosnym brzegu
W chór stoją w cichym swym szeregu.
Tedyż świątecznie w cichość ranną
Pozdrawiam ciebie, Maryo Anno,
Co zdasz się wieźć niewinne dzieci,
Tak biel twych żagli w słońcu świeci!
Radość, jak kolęd śpiew niedzielą,
Że ciebie widzę znów, Anielo,
Z maszty, gdzie nie lśnią lin girlandy,
Chociaż powracasz z mórz Islandyi!
Lecz oto tak, jak Gabryjela,
Skrzydła swych żagli wzwyż wybielaj,
I nie rozpaczaj, Magdaleno,

Że twe niewody z prądem żeną!
Boć wszystkie zmazy łaska zetrze,
Nawet całunki w morskim wietrze, —
By tak w radości, jak w pieszczocie,
Wszystkie się fale zbiegły w locie
Na wielki chór, gdzie się zestraja
Wysokie morze w pieśni Maja.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Max Elskamp i tłumacza: Bronisława Ostrowska.