Liryka francuska (antologia)/Turkot wozu

<<< Dane tekstu >>>
Autor Achille Millien
Tytuł Turkot wozu
Pochodzenie Liryka francuska
Data wydania 1911
Wydawnictwo J. Mortkowicz
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Bronisława Ostrowska
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

TURKOT WOZU.


Nieboskłon — toń purpury, gdzie się słońce skrywa,
Rani nadmiarem blasku me zbolałe oczy, —
Aż póki z cichej wyży długi cień nie zmroczy
Pola, kędy się późna przepiórka obzywa.

I z każdą chwilą zmierzchu gęściejsze przędziwa
Gaszą ostatnie blaski sinych górskich zboczy:
Chwila, kiedy nietoperz przelata w roztoczy,
Chwila, gdy rozkwitają snów serdecznych dziwa...

Samotność wielkiej ciszy wkoło. I jedynie
Z za najdalszego boru mrocznej smugi płynie
Daleki turkot wozu skroś puste rozłogi...

I czy ja wiem dlaczego z takim lękiem w duszy
Słucham tego turkotu śród wieczornej głuszy
Zapóźnionego wozu z oddalonej drogi?





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Achille Millien i tłumacza: Bronisława Ostrowska.