Nie mam ojca, nie mam matki

<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Nie mam ojca, nie mam matki
Pochodzenie Bukiet pieśni światowych
Redaktor Józef Chociszewski
Wydawca Jarosław Leitgeber
Data wydania 1901
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

Nie mam ojca, nie mam matki,
Już lat siedm jak śpią w grobie,
Nie mam nigdzie własnej chatki,
Wszędzie w każdej smutnam dobie.


Dawniej, gdym się obudziła,
Droga matka mnie pieściła,
Czule córkę swą ściskała
I do piersi przytulała.
Dziś, gdzie tylko spojrzę okiem,
Zewsząd smutek na mnie czycha,
Dziś, gdzie tylko stąpnę krokiem,
Świat okrutny mnie odpycha.
Nikt nie słucha żalu mego,
I nikt serca strapionego
Nie ukoi, nie pocieszy,
Precz ode mnie każdy spieszy.
Świat okrutny, świat bez czucia!
Jak lód zimny, jak głaz twardy;
Chleba skibkę, gdy mi rzuca,
Strasznym kraje wzrokiem wzgardy.
A nie wiedzą, jak smakuje
Chleb, co wzgarda ofiaruje,
Każdy kęsek łzę wyciska,
Co w zapłacie dawcy błyska.
Precz od ludzi pójdę sobie,
Niech się o mnie nie kłopocą;
Tam na ojca, matki grobie
Płakać będę dniem i nocą.


Może zmarłych wzruszę prędzej,
Może ich łzy mojej nędzy
Każą ziemi się rozłożyć,
I przy sobie się położyć.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: anonimowy.