Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom IV/Ranek w Wenecyi

<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Konopnicka
Tytuł Poezye wydanie zupełne, krytyczne
Data wydania 1915
Wydawnictwo Nakład Gebethnera i Wolfa.
Drukarz O. Gerbethner i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Indeks stron
IV. RANEK W WENECYI.

Grafika na początek utworu 1.png

Rajski ptak słońca wzleciał, roztrząsnął swe pióra,
Zapalił pół niebiosów, zaiskrzył pół morza
I pieśń światła wyrzucił w niezmierne przestworza
I zgłuszył śpiew księżyca, nocy trubadura.

Ziemia-Danae[1] leży w perłach ros. U łoża,
Odchylona już rąbków mgły srebrzy się chmura,
A na złotem wezgłowiu dogasa purpura
Jutrzennych róż, zaledwie rzuciła je zorza.

Italjo! Dzień kochankiem pośpiesza do ciebie;
Na ogromnych twych wodach, na szerokiem niebie
Skrzydlate słońce twoje nie wschodzi, lecz wzlata!

Ale ja z krain idę, kędy na dnia progu
Świt, we łzach cały, długo wyprasza się Bogu,
By mu patrzyć nie kazał na stary ból świata.



Grafika na koniec utworu 3.png

Przypisy

  1. Danae — córka króla Akryzyosa, została przez ojca zamknięta w śpiżowej wieży, gdyż wyrocznia zapowiadała, że jej syn zabije dziada. Zeus, zachwycony pięknością dziewicy, wstąpił przez otwór dachu w postaci złotego deszczu; owocem tego związku był Perseusz.


 
Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.