Rezygnacya (Katullus)

<<< Dane tekstu >>>
Autor Katullus
Tytuł Rezygnacya
Pochodzenie Poezye Katulla
Wydawca Jan Czubek
Data wydania 1898
Drukarz W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Jan Czubek
Ilustrator Włodzimierz Tetmajer
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
LXXVI.
REZYGNACYA.

Jeśli prawda, że znikłej przeszłości wspomnienie
Cieszy tego, co czyste z niej wyniósł sumienie,
Świętej wiary nie złamał, nie wezwał fałszywie
Boga na świadka, drugich chcąc podejść zdradliwie:
Ciebie, Katullu, czeka jeszcze pociech wiele,
Zrodzonych w tej nieszczęsnej miłości popiele.
Bo czyż widział świat kiedy wierniejsze kochanie?
Alić wszystko to za nic, daremne staranie:
Niegodna cię wietrznica zdradziła haniebnie.
Więc pocóż się, szalony, dręczysz niepotrzebnie?
Odwagi! raz ją porzuć, zerwij, niekochany,
Samym bogom na przekór potargaj kajdany.
Trudno nagle długiego wyrzec się kochania,
Trudno, lecz zrób, do czego chęć i rozum skłania.
To jedynie cię może od zguby zachować,
Więc możesz, czy nie możesz: musisz się ratować!
Miłosierni bogowie, co w ostatniej chwili
Z pomocą się zjawiacie tym, co już zwątpili,

Zwróćcie na mnie, nędznego, łaskawie swe oczy
I odejmcie odemnie ten wrzód, co mnie toczy.
Bo oto chłód śmiertelny członki mi wysusza
I pociechy już dawno nie zaznała dusza.
Już nie proszę, by była mym chęciom powolna,
Lub by miała być wierna, do czego niezdolna,
Lecz niech się raz już skończą te męki bezmierne:
O bogi! sprawcie mi to, za me służby wierne!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Katullus i tłumacza: Jan Czubek.