<<< Dane tekstu >>>
Autor William Shakespeare
Tytuł Sonety Shakespeare’a
Pochodzenie rękopis więzienny
Data powstania 1948
Tłumacz Władysław Tarnawski
Źródło Skany na Commons
Indeks stron

63.  Kiedyś drogi mój będzie, czym ja już się stałem,
Pomnie go, zmiażdży Czasu ręka bezlitosna,
Godziny krew mu wyssą i na czole białem
Porysują mu zmarszczki; młodociana wiosna
Stoczy się tam, gdzie czyha osędziała zima,
I z wdzięków, w których teraz króluje koronie,
Żaden, żaden tej srogiej próby nie wytrzyma,
Jego promienny ranek ciemna noc pochłonie.
Ja twierdzę wznoszę dzisiaj już przeciw lat hydrze,
Ona może mu życie wziąć, lecz z życiem razem,
Choć zbrojna w nóż zabójczy, krasy mu nie wydrze,
Ta będzie pamięć ludzi cieszyć swym obrazem;
Z tych czarnych liter będzie bić światłość słoneczna,
A jak one, i jego młodość będzie wieczna.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Shakespeare i tłumacza: Władysław Tarnawski.