<<< Dane tekstu >>>
Autor William Shakespeare
Tytuł Sonety Shakespeare’a
Pochodzenie rękopis więzienny
Data powstania 1948
Tłumacz Władysław Tarnawski
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

12.  Kiedy słucham zegara, który czas wydzwania,
Patrzę, jak noc roztapia światłość w swej szkaradzie,
Jak więdnący fiołek wonną główkę skłania,
Jak na kruczych kędziorach srebrny śnieg się kładzie,

Kiedy widzę zdarte z liści drzew konary,
Co roztaczały cienia baldachim nad trzodą,
I zbóż zieloność w snopach kładzioną na mary,
Ni to staruszka z białą, postrzępioną brodą,
Strach mi o twą urodę, na zanik skazaną,
Wiem, że w lamusie czasu spocząć ma żałośnie,
Piękno i słodycz kiedy sobą być przestaną,
Zginą, patrząc, jak wszystko dookoła rośnie.
Nie ma przed kosą Czasu żadnej prócz dziecięcia
Obrony; dziecię jeno miej i szydź z jej cięcia.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Shakespeare i tłumacza: Władysław Tarnawski.