Tam łowiło dwóch rybaków na rzéce

<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Tam łowiło dwóch rybaków na rzéce
Podtytuł 135. z p. Lublinieckiego.
Rozdział Ballady
Pochodzenie Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Szląsku
Redaktor Juliusz Roger
Wydawca A. Hepner
Data wyd. 1880
Miejsce wyd. Wrocław
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

135.[1]
z p. Lublinieckiego.

Tam łowiło dwóch rybaków na rzéce,
Wyłowili dzieciąteczko w kolébce.

I zwołano miejskie panny, zwołano,
O dzieciątko i o matkę pytano.

I w czerwieni miejskie panny, w czerwieni,
Tylko jedna burmistrzanka w zieleni.

I tonęła burmistrzanka, tonęła,
Obaczyła siostrę swoję, — mówiła:

O ratuj mnie, siostra moja, ratuj mnie,
Niech nie ginę sama jedna tu na dnie. —

O toń do dna, siostro moja, toń do dna,
A bości ty ratowania nie godna. —

I tonęła burmistrzanka, tonęła,
Obaczyła brata swego, — mówiła:

Ratujże mnie, o bracie mój, ratuj mnie,
Bo tu zimno, ach, i ciemno tam na dnie. —

O toń do dna, siostro moja, toń do dna,
A bości ty ratowania nie godna. —

I tonęła burmistrzanka, tonęła,
Obaczyła ojca swego, — mówiła:

Ojcze podaj rękę twoję do mnie,
Bo tu zimno i okropnie tam na dnie. —

Nie podam ci, córko moja niegodna,
Ach toń do dna, nieszczęśliwa, toń do dna.

I tonęła córka jego, tonęła,
I jeszcze raz po nad wodę spłynęła.

Utonęła burmistrzanka niegodna,
Utonęła siostra, córka, aż do dna.




  1. U Lipińskiego P. l. W. P. str. 41 podobna, u Kolberga str. 151—168, 12, i Wojcickiego P. l. B. Chr. I. 91 i do słowa II. 293. Odebrałem tę pieśń od P. Lompy.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: anonimowy, Juliusz Roger.