Zwrotki (Zan, 1922)

<<< Dane tekstu >>>
Autor Tomasz Zan
Tytuł Zwrotki
Pochodzenie Triolety i wiersze miłosne Tomasza Zana
Redaktor Henryk Mościcki
Wydawca Gebethner i Wolff
Data wyd. 1922
Druk Tłocznia Wł. Łazarskiego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

ZWROTKI.
Dla Zofji Malewskiej na pamiątkę z Byrona naśladował w r. 1824 T. Zan.

1.
Gdy mnie posępna zgroza ogarnęła wszędy,
Rozum mnie swego światła pozbawić był gotów,
Kiedy nadzieja, raczej droga jej zawrotów,
Umierającym blaskiem zwiększała obłędy;

2.
W tej ciemnej nocy ducha, w tajnej serca sprzeczce,
Natenczas kiedy słabi lecą do rozpaczy,
Hańbą sądząc, ich czułość jeśli kto obaczy,
A kiedy zimni ludzie biegną ku ucieczce;


3.
Kiedy się los odmienia, łańcuch uczuć łamie,
Gdym się widział narzekań, złości podłej celem,
Pastwą tyraństwa — Ty mnie zostałaś weselem,
Gwiazdą, która się sama nie zaćmiła dla mię!

4.
Błogosławię na zawsze wierne jej promienie,
One mi towarzyszą, jak oko anioła,
Ich miła jasność rozlana dokoła
Oddzieliła ode mnie nocy strasznej cienie.

5.
Napróżno, z utajonej dymiąc się pomroczy,
Tę światłość opiekuńczą zaćmi obłok mglisty;
Jej płomień błyśnie więcej, i jasny, i czysty,
Aby rozproszyć ciemność, która nas otoczy.

6.
Niech Twoja dusza wiecznie przeniknie się w mojej,
Niech jej, co ma przecierpieć, co ma zwalczyć, powie;

Więcej siły w Twem jednem lubem słowie,
Niż jej ma świat w pochwałach i pogardzie swojej.

7.
Ty dla mnie, jako drzewko wdzięczniejszej urody,
Które się łatwo chyląc, niełatwo się złamie,
I z miłością zielone liśćmi spuszcza ramię
Na pomnik, w niem mający ustroń i ochłody.

8.
Wiatr zawył, niebo przegraża się ziemi,
Wylewa na mnie deszcze i ciemność ponurzy;
Ale Ty jesteś przy mnie w samych chwilach burzy,
Aby mnie okryć Twemi listki zroszonemi.

9.
Ty i twoi!.. od nieszczęść tarczę znajdę sobie,
Jakikolwiek przeznaczeń pocisk we mnie godzi,
Niebo kiedyś cierpienia dobrym wynagrodzi,
Tak... wynagrodzi dobrym — przed innemi Tobie!


10.
Często przyjaźni wieńce niestałe obrazem;
Naszej nie przerwie czasu moc, ani przestrzeni —
Serce nasze jest czułe, lecz się nie odmieni,
Dusza nasza jest tkliwa, lecz niezłomna razem.

11.
Byle mieć wiarę — reszta niech będzie pogrzebem!
Jeśli zdołam przez moją w przygodach wytrwałość
Pozyskać serca lubych doświadczoną stałość,
Ziemia mi nie więzieniem będzie, ale niebem!

d. 11 września 1824 r.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Tomasz Zan.