Świt (Orkan, Nie pierzchnie myśl — nie wstaną pieśni)

<<< Dane tekstu >>>
Autor Władysław Orkan
Tytuł Świt
Pochodzenie Poezje Zebrane tom I
Redaktor Stanisław Pigoń
Wydawca Wydawnictwo Literackie
Data wyd. 1968
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
ŚWIT

Całą zieloność ziemi — szaty wierzchnie
Pokrywa proch i mgła, i szarość —
I zanim cały świat zamierzchnie,
Nadchodzi z wolna senna starość.

Z ginących statków — ptak odlata,
Nim je pokryją wód powierzchnie,
Lecz z tonącego we mgle świata —
Nawet i jedna myśl nie pierzchnie.
W. O.

Nie pierzchnie myśl — nie wstaną pieśni
„Na bój, na świt, na nowe życie”,
Póki się stary świat nie prześni,
Póki z odwiecznej wieków pleśni
Nie wyjdzie świata rozpowicie!...        5

Bo to stara baśń i stary
Wieszczów kłam,
Że gdy pełnią ofiary —
Gdy się cały świat rozjęczy
W jeden chór —        10
Wstanie ludom widmo tęczy,
Z niebios bram

Posypią się ognie sztuczne,
Zagrzmią echa dolin huczne
Echom gór —        15
I ukażą się księżyce,
Latające błyskawice,
Aż się cały świat rozwidni,
Rozpłomieni bożą mocą —
I uwierzy w zmartwychwstanie        20
Cały świat,
I zapomni, że biegł nocą.
Wieki lat...
Nie płomienie, boże cuda,
Latające słońca —        25
Ale słońcem zejdzie ludzkość,
Ludzkość powstająca!...

I dźwięk wszelki, wszelki ton,
Zamilkły w tych mrokach,
Obudzi się w strunie głośnej,        30
W płomiennych prorokach!...

I powstaną wszyscy smutni,
Zaklęci w księżyce,
Wstaną żywi i radośni,
Rozpogodzą lice        35
I dobędą ze swych lutni
Hymny, pieśni grzmiące,
I wybiegną żywym lasem
Witać złote słońce!...

15. VII. [18]99



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Orkan.