Do Laury (Weydź Aniele...)

<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Fredro
Tytuł Do Laury
Pochodzenie Nieznany zbiór poezyj
Wydawca Towarzystwo Miłośników Książki
Data wyd. 1929
Druk W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


XXIII
DO LAURY

Weydź Aniele w moie progi,[1]
O kochanko moiéy duszy!
Twéy dobroci podział drogi,
Ciężkich smutków łzy osuszy!

Z tobą, sobie się powrócę        5
Ty uleczysz serca ranę,
Znaydę spokóy, żal ukrócę,
I iak w nowém życiu stanę. —

Dnie pogodne i ia miałem,
Lecz niestety krótkie były!        10
Nadto Ludziom zaufałem,
I dnie moie się zacmiły. —

Iskrę sczęścia z smutków nocy,
Miłość iescze wydobyła,
Iskrę słabą, lecz w twéy mocy        15
By się w swiatło zamieniła. —

Lecz ieśli moie uwielbienie
Twoiéy litości niewznieci,
Wróconemu w czarne cienie,
Żadne czucie nieprzyswieci. —        20

Ach nieodsuń mi twéy ręki,
O iedyny móy Aniele!
Nieuwieczniay moiéy męki,
Życiem z tobą niech się dzielę. —


Wtedy w naysroższéy potrzebie,        25
Będę walczyć smutki w sobie,
Bylem tylko widział ciebie,
Bylem tylko był przy tobie. —

Tak starzec pozbawion wzroku,
Dzieciny wzywa pomocy,        30
By go wiedła krok po kroku
W nieustanney iemu nocy; —

Trzyma się rączki troskliwie,
I powolny iéy dotknięciu,
W ostatniém życia przędziwie        35
Dzieckiem bywa przy dziecięciu. —







  1. Trzy pierwsze zwrotki przekreślone ołówkiem w rkp.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Aleksander Fredro.