Encyklopedja Kościelna/Bazyljanie

<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Encyklopedja Kościelna (tom II)
Redaktor Michał Nowodworski
Data wyd. 1873
Druk Czerwiński i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron

Bazyljanie. Bazyli św. wróciwszy z podróży swoich po Egipcie, Syrji, Palestynie i Mezopotamji, pełen uwielbienia i podziwu dla życia, jakie tamtejsi prowadzili zakonnicy, tęsknił za samotnością, w którejby, oddalony od spraw świata, mógł samemu tylko służyć Bogu. Udał się tedy na jednę z pustyń prowincji Pontu, gdzie już w klasztorze przez siebie założonym, w pobliżu rzeki Iris i miasteczka Ibora, przebywała jego siostra Makryna z matką Emmelją. Wkrótce przybył do niego Grzegorz nazjanzeński, a odgłos świętości pobożnego męża ściągnął w te strony wielu bogobojnych: dla nich zbudował B. klasztor, leżący naprzeciwko klasztoru siostry. Tutaj żyli jego uczniowie w przedziwnej jedności, oddani pracy nad własném udoskonaleniem. Bazyli żarliwemi naukami swojemi taką rozpalał miłość do Zbawiciela, że coraz większa liczba mieszkańców Pontu wyrzekała się świata i klasztornemu oddawała się życiu. Wkrótce powstało wiele klasztorów męzkich i żeńskich, a dzikie zupełnie okolice zamieniły się zwolna na uprawną żyzną ziemię. Dla utrzymania porządku i ułatwienia w ćwiczeniach cnoty, przepisał B. pewne reguły, z których 55 stanowi tak nazwaną regułę małą, a 313 regułę wielką. Reguła wielka zawiera przepisy tyczące się tylko zakonników, reguła zaś mała jest zbiorem najwyższych praw moralnych i ma na celu jedność ćwiczeń duchownych. Z przedmowy, dołączonej do tej ostatniej reguły pokazuje się, że napisaną ona była wówczas, gdy Bazyli był już kapłanem i dla tego przypuszczają, że pochodzi z 361 r. Obie reguły Papież Liberjusz zatwierdził r. 363, Damazy 366 r., a Leon 456 r. Znaczenie ich jest wielkie, ponieważ są one podstawą wszystkich innych reguł zakonnych. Jasno wyrażone są tu warunki prawdziwego ducha zakonnego, a mianowicie ubóstwo, przy wspólności użycia rzeczy koniecznych do życia; czystość, stanowiąca szlachectwo duszy, i posłuszeństwo, nieodzowne dla utrzymania życia wspólnego. Zasługę też wielką zakonności oddał Bazyli przez to, że do każdego klasztoru przeznaczył kilku kapłanów, przewodniczących braciom laikom, gdy tymczasem Pachomjusz swoim mnichom stanowczo zakazał przyjmować święcenie kapłańskie. Reguła Bazylego tak dalece podobała się zakonnikom wschodnim, że ją wszyscy przyjmowali, pomijając dawniejsze, w części także spisane już reguły. Tym sposobem zakon św. Bazylego tak szybko się rozszerzył, że już za życia swego założyciela liczył przeszło 80,000 osób. W czasie prześladowania, za cesarza Kopronyma, zmniejszyła się znacznie ich liczba i stracili wiele klasztorów; nie tyle jednak podkopało ich znaczenie zewnętrzne, chwilowe prześladowanie, ile wewnętrzny późniejszy upadek ducha zakonnego. Zakon św. Bazylego rozszerzył się nietylko na wschodzie, ale i na zachodzie. U greków księża zakonni nazywają się hieromonachami, a laicy kalogerami (dobrymi starcami). Prócz tego dzielą się jeszcze zakonnicy na nowicjuszów (archari), profesów (michrochemi) i doskonałych (regalochemi), a te dwa ostatnie rodzaje dzielą się znowu na 1) cenobitów, to jest wykonywających regułę przy życiu wspólném, na 2) anachoretów, t. j. żyjących z pracy rąk w pustelniach, wznoszonych w pobliżu klasztorów (ci anachoreci udawali się na nabożeństwo do klasztorów tylko w dni świąteczne), i na 3) eremitów, przebywających w grotach czyli pieczarach; pożywienie materjalne i pokarm duchowy brali oni z najbliższego klasztoru. Do braci laików należała uprawa ziemi klasztornej. Przełożony klasztoru nazywał się pierwotnie archimandrytą; gdy jednak później klasztory się pomnożyły, każdy dom miał swego hegumena, ihumena (ήγουμενος — wódz, naczelnik), archimandryta zaś miał nadzór nad pewną liczbą klasztorów, wyjętych z pod jurysdykcji patrjarchy. Klasztory zostające pod jurysdykcją patrjarchy wizytuje przezeń mianowany exarcha (generalny przełożony). — Po wprowadzeniu wiary chrześcjańskiej do Rossji (ob.), zakon ten znalazł dobre w tym kraju przyjęcie. W końcu XVI i przez XVII wiek w djecezjach ruskich, należących do Polski, pomnożyła się znacznie liczba klasztorów bazyljańskich, w skutek unii (ob.), dokonanej r. 1595. I zwolennicy i przeciwnicy unji w bazyljanach widzieli najlepsze poparcie swej sprawy. Do półowy XVII w. na Litwie i Białorusi założono 45 unickich klasztorów, na Wołyniu zaś, w djecezji przemyskiej, lwowskiej i na Ukrainie do 55 prawosławnych. Wstąpiwszy na metropolitalną stolicę kijowską, halicką i całej Rusi Józef Welamin Rutski (1613 r.), początek rządów swoich rozpoczął od naprawy stanu duchownego, a osobliwie zakonnego, który dla wielorakich poprzednich odmian znacznie z klubów wyszedł i od przepisów św. patrjarchy swego się oddalił. Na kapitule w Nowogrodowiczach (1617 r.), zebrawszy przełożonych i starszych ojców bazyljańskich, zaprowadził reformę zakonu, poddał go pod rząd jednego protoarchimandryty (który to urząd on pierwszy do tego kraju zaprowadził), określiwszy bliżej stosunek władzy biskupiej do zakonników. Uchwały tak tej jak i następnych za niego odbytych kapituł, Stolica św. zatwierdziła. Połączone przez Rutskiego klasztory bazyljanów litewskich stanowiły jednę kongregację, pod tytułem Przenajświętszej Trójcy (zatwierdzoną przez Urbana VIII, Papieża, 1624 r.). Koronni zaś bazyljanie należeli jeszcze do rządu tych biskupów, w których djecezji klasztory ich się znajdowały, jako to włodzimierskiego, łuckiego, chełmskiego, lwowskiego i przemyskiego. Do podniesienia życia klasztornego wiele zrobił synod zamojski (1720 r.): przepisał sposób zarządu majątkiem klasztornym, obostrzył karność i nakazał ihumenom, pod utratą ich godności, zaprowadzanie szkół dla zakonników i dla świeckich, w klasztorach liczących więcej jak 12 zakonników. Zdolniejsi młodzieńcy mieli być wysyłani do akademji, a między innemi do teatynów we Lwowie. Skutki tych postanowień pokazały się już po dwóch dziesiątkach lat: duchowieństwo zakonne tak się odrodziło, że na niém opierało się całe wychowanie miejscowej młodzieży. Jedno tylko postanowienie synodu z winy biskupów nie wchodziło w wykonanie, a mianowicie połączenie wszystkich klasztorów w jednę całość, za pomocą wyboru wspólnego dla wszystkich klasztorów przełożonego. Utworzenie takiej jednej kongregacji zakonnej, wyzwalające klasztory z pod zarządu biskupów, nie było biskupom na rękę, a to tém bardziej, że dochody ich po największej części pochodziły z funduszów klasztornych. Rzecz tedy zwlekła się do 1734, dopóki zakonnicy nie udali się ze swoją sprawą do Rzymu. Archimandryta Innocenty Piechowicz został za ten rekurs przez władzę miejscową odsądzony od archimandryctwa, a Sylwester Malski, ihumen świętojurski i oficjał lwowski, został zesłany na spowiednika do Poczajowa. Pomimo tego jednak zakonnicy pozyskali dekret rzymski, nakazujący metropolicie przeprowadzenie w życie uchwały zamojskiej. Metropolita Szeptycki zwołał synod 1739 r. do Lwowa, gdzie, za przykładem i według zasad kapituły z 1617 roku, utworzoną została nowa, od litewskiej niezależna prowincja koronna ruska, pod tytułem Opieki Najświętszej Panny. Zauważyli jednak zakonnicy, że takie rozdzielenie ich na dwie prowincje, z zupełnie od siebie niezależnymi dwoma protoarchimandrytami, mogłoby z czasem szkodzić zakonowi; dla tego wysłali do Rzymu Innocentego Oziemkiewicza, który 1 Maja 1742 roku wyjednał dekret kongregacji de propaganda fide, polecający z obu prowincji ustanowić jednę kongregację Sanctissimae Trinitatis Unitorum, tudzież nakazujący wybrać na kapitule jeneralnej jenerała, czyli protoarchimandrytę całego zakonu, jakim koniecznie miał być zakonnik, a nie biskup. Na kapitule tej, odbytej w Dubnie 26 Maja 1743 roku, zasiadali: metropolita, biskupi, archimandryci i ihumeni, w liczbie 72 z prowincji litewskiej, a 167 z prowincji ruskiej. Miejsce nuncjusza zastępował tam Jerzy Maria Laskarys, biskup zenopolitański. Robili pewne trudności ojcowie prowincji ruskiej, ale w końcu zgodzili się 7 Sierpnia na połączenie obu prowincji w jednę kongregację, pod tytułem Najświętszej Trójcy, albo Opatrzności Bożej, albo pod innym jakim. Każda prowincja miała oddzielnego prowincjała, ale obie wybierały wspólnego protoarchimandrytę. Ojcowie prowincji litewskiej odstąpili koronnym klasztor lubelski; co do innych zaś wówczas spornych klaszt. (dubieńskich dwóch, dermańskiego, żydyczyńskiego, włodzimierskiego, chełmskiego i innych) zdawali się na sąd Stolicy Apostolskiej. Uchwały dubieńskie zatwierdził Benedykt XIV, Papież, bullą „Inter plures“ dnia 2 Maja 1744. Zamyślali niektórzy bazyljanie o połączeniu się z wszystkiemi klasztorami bazyljańskiemi we Włoszech, Hiszpanji i Węgrzech, pod jednym protoarchimandrytą rzymskim, i w tym celu 1769 r. podali prośbę do kongregacji de propaganda fide. Ale że robili potajemnie przed zwierzchnością zakonną, co było wręcz przeciwne regule, przeto motorów tego podania starszyzna zakonna ukarała, i rzecz cała upadła. — Zakon bazyljanów oddał w tych stronach wielkie usługi Kościołowi. Reformy działały zbawiennie. Zakonnicy brali się szczerze do nauk, korzystając ze szczodrobliwości bogatszej szlachty, opatrującej fundusze na ich wyższe wykształcenie przy zagranicznych szkołach, jak w Ołomuńcu, w Wiedniu u Pijarów, w Brunsberdze. Bazyljanie, podnosząc się sami, podnosili zarazem świeckie duchowieństwo i lud cały. Dostarczają ze swego grona znakomitych pasterzy Kościołowi, ztąd nazwa ich zakon prałacki (ordo praelaticus). Z polecenia metropolitów wysyłają po parafjach tak zwanych instruktorów, których obowiązkiem było douczać proboszczów i zaprowadzać wszędzie jednostajność służby Bożej. W kościele i szkole czuć ich życie. Pobożność i moralność ludu wzrasta. W czasie odpustów tysiące pobożnych oblega kościoły. Lud z całej Litwy dąży na nabożeństwo do Żyrowic, a z całej Rusi do Poczajowa. Sławne też były klasztory: maniawski, zagórowski, wiecyński, werchratski, hoszowski, mielecki i boruński. Do Krechowa przybywali pielgrzymi z za Dniepru, z za Donu, z Wołoszy, a nawet z Grecji, z Krety. Szkoły publiczne poczęli bazyljanie na szerszą stopę zakładać po reformie z roku 1743. We wszystkich klasztorach powstają wówczas szkoły elementarne, a niebawem szkoły filozofji i teologji. Na szkoły oddają zakonnicy większą część swoich funduszów, a niektórzy z nich, jak Stefan Sulima Grabowski, Wołodkowicz, Mitrofan Komarkiewicz i Pakowski,[1] pochodzący z bogatych rodzin, cały swój majątek na ten cel poświęcają (Łukaszewicz, O szkołach w Polsce). Przed zniesieniem jezuitów mieli już oni następne szkoły: wyższą szkołę teologji w Wilnie i we Lwowie; teologji moralnej w Swierzniu, w Ławrowie i w Kamieńcu; filozofji w Połocku, Witebsku, Łucku, Żydyczynie, Chełmie, Zahajcach, Zamościu i Trębowli; retoryki w Krechowie, Zbarażu, Wiecyniu, Białostoku, Milczy, Satanowie, Szczeplotach, Poczajowie, Krzemieńcu i Zagórowie; nadto, publiczne szkoły teologji w Szarogrodzie i Humaniu; filozofji w Włodzimierzu, Żyrowicach, Lubarze i Borunach, a retoryki w Buczaczu, w Hoszczach i w Jakobsztacie w Kurlandji. Po zniesieniu jezuitów, gdy z braku nauczycieli trzeba było zamknąć wiele szkół przez ten zakon utrzymywanych, i rząd znajdował się w niemałym kłopocie, bazyljanie, mający już wielu wykształconych ludzi w swojém zgromadzeniu, oświadczyli dobrowolnie, że własnym kosztem utrzymają szkoły pojezuickie w Brześciu, Nowogródku, Grodnie, Mińsku, Czerejach, Liskowie, Bracławiu, Dubnie, Połocku, Kazimierzu, Uszacu, Ostrogu, Winnicy, Barze, Kamieńcu, Łucku, Krzemieńcu, Żytomierzu, Lublinie, Owruczu, Antopolu i w Wilnie. Pomimo niekorzystnych relacji, niechętnych zakonowi szkolnych wizytatorów[2], szkoły te w bardzo kwitnącym utrzymywane były stanie [3]. Nie mało też zasług oddali bazyljanie pisaniem dzieł religijnych, tłumaczeniem i wydawaniem ksiąg liturgicznych i dzieł ojców, zakładaniem drukarń po klasztorach, z których najsławniejsza była poczajowska. Nie można jednak zaprzeczyć, aby nie przejawiały się wyjątkowo w tém zgromadzeniu zboczenia przeciwne duchowi zakonu, a mianowicie pokorze i ubóstwu; zdarzały się wypadki ambicji, uganiania się za godnościami i bogatszemi beneficjami. Wypadki takie wywoływały żywe reklamacje duchowieństwa świeckiego, które się czuło tém bardziej poniżoném, że rzeczywiście stało niżej od zakonnego, pod względem zasobów i umysłowych i materjalnych. Obacz u M. Harasiewicza (Annales Eccliae Ruthenae, Leopoli 1862, p. 520—539), memorjały duchowieństwa świeckiego przeciwko bazyljanom podawane 1747 Ojcu św. i kongregacji de prop. fide. Ale wyjątkowe te usterki nikną w obec zasług i cnót całego zakonu. Bulla „Inter plures” (1744 Bull. Mag. t. XVI p. 198) stanowiła, aby w każdym klasztorze znajdowało się najmniej 8 zakonników. Że zaś wiele klasztorów nie miało funduszów do utrzymania takiej liczby osób, przeto poprzyłączane zostały do większych klasztorów, a niektóre z nich zupełnie skassowano. Ze 100 klasztorów prowincji Opieki N. Panny pozostało 38 większych, 59 przyłączono do tych większych, a 25 całkiem zniesiono. R. 1772, przy pierwszym podziale Polski, niektóre klasztory znalazły się w granicach Rossji, inne odpadły do Austrji. W Polsce pozostało 40 klasztorów bazyljańskich, których przywileje zatwierdził sejm 1775 r. Dla lepszego wówczas nadzoru nad klasztorami, uchwalono r. 1780 na kapitule w Torokaniu, pod prezydencją Jazona Smogorzewskiego, arcybiskupa metropolity, podział na 4 prowincje: a mianowicie: litewską prowincję podzielono na litewską Najświętszej Trójcy i białoruską św. Mikołaja; ruską zaś prowincję, na polską Opieki Najświętszej Panny i halicką, Zbawiciela. Dla każdej prowincji był oddzielny protoihumen; wszystkie zaś po dawnemu zostawały pod jednym protoarchimandrytą. R. 1786 liczba klasztorów małoruskich, a 1793 liczba klasztorów białoruskich została zmniejszona. R. 1796 zniesiono godność protoarchimandryty. Roku 1795 dnia 5 Września, cesarzowa Katarzyna II pozwoliła zakonnikom pozostać przy unji, z wyjątkiem tych klasztorów, które były zajęte przez biskupów prawosławnych, a jurysdykcję pasterską nad całą unją poruczono arcybiskupowi połockiemu Lisowskiemu. (Шематизмъ провинціи Св. Спасителя, Львовъ 1867 p. 323). Po śmierci cesarzowej Katarzyny, za panowania cesarza Pawła, wystarali się bazyljanie o wznowienie protoarchimandrji i zniesienie oddzielnej prowincji białoruskiej, a połączenie jej z litewską. R. 1802, pod prezydencją brzeskiego biskupa Bułhaka, wybrano nowego archimandrytę Justa Husakowskiego. Ukaz Najwyższy z dnia 5 Maja 1804 zniósł na nowo protoarchimandrję, a zakonników oddał pod jurysdykcję biskupów djecezjalnych. Następnie zniesione zostały niektóre klasztory w Litwie i na Podolu. R. 1827 zniesiono około 40 klasztorów. R. 1828 mianowanie i zmiana ihumenów oddaną została duchownemu kollegjum grecko-unickiemu. R. 1831, w skutek reorganizacji szkolnej, bazyljanie utracili szkoły. D. 16 Lutego 1832 r. został zniesiony urząd prowincjalski. Klasztory pozostałe istniały jeszcze w Litwie, w Białorusi i na Wołyniu, jako unickie, do r. 1839. W djecezji chełmskiej pozostały klasztory w Białej, w Chełmie, w Lublinie, Zamościu i Warszawie; roku 1863 było w tych klasztorach zakonników 20. R. 1865 zostały zniesione powyższe klasztory, z wyjątkiem warszawskiego, a r. 1872 warszawski klasztor zamieniony na dom unickiej parafji warszawskiej. — W Austrji pozostawały klasztory bazyljańskie przy swoich prawach aż do r. 1782, t. j. do wydania cesarskiego patentu (11 Września), znoszącego przywileje wszystkich zakonów, zabraniającego wszelkiego znoszenia się z ich jenerałami i oddającego je pod bezpośrednią jurysdykcję biskupów djecezjalnych. Wówczas to (r. 1783) w granicach djecezji lwowskiej utworzono nową prowincję św. Onufrego i zniesiono uboższe klasztory: swaryczowski, pacykowski, kryłoski, jazenicki, pitrycki, zadarowski, czortkowski, bielecki, łanowicki, łukski, biesiedzki, lwowski św. Jana, derewczyński, horpiński i buczyński. Przemyski biskup Maksymiljan Ryłło, na prośby zakonników swojej djecezji, wyrobił u biskupa lwowskiego Bielańskiego przyłączenie klasztorów przemyskich do lwowskich i utworzenie tym sposobem jednej prowincji halickiej, pod jednym protoihumenem, co pozyskało zatwierdzenie cesarskie dnia 29 Marca 1785 r. Zniesione też były r. 1783 studja filozoficzne i teologiczne w klasztorach, a klerycy nauki pobierać musieli w seminarjach głównych, i dopiero po 6 latach takiej nauki mogli składać profesję zakonną. Mała bardzo liczba zgłaszała się odtąd kandydatów do zakonu, dla tego rząd, ratując go od upadku, pozwolił r. 1790 przyjmować nowicjuszów po dawnemu i zaprowadzić zakonne szkoły teologiczne. Nie korzystali jednak bazyljanie austrjaccy z tego ostatniego pozwolenia i kleryków swoich posyłali na lekcje do uniwersytetu. Dopiero po roku 1810, kiedy za biskupa Angełowicza zniesiono w uniwersytecie lwowskim ruską filozofję i teologję, zaprowadzili bazyljanie dla swoich kleryków wykład teologji po rusku w Krasnopuszczy, co trwało do r. 1814. Roku 1802 d. 29 Kwietnia wydany patent cesarski pozwalał wrócić znowu zakonom do dawnych swych ustaw, o ileby te wszelako nie przeciwiły się politycznym prawom państwa. W skutek tego biskupi: Angełowicz i Skoryński, do których przyłączył się i chełmski biskup Ważyński (djecezja ta należała wówczas do Austrji), ułożyli r. 1803 ustawę dla bazyljanów, przywracającą dawną władzę prowincjalską i dawny porządek klasztorny. Obecnie klasztorów męzkich w galicyjskiej prowincji Zbawiciela jest 14, a mianowicie: w djecezji lwowskiej: we Lwowie św. Onufrego (od XIII w.), w Buczacu (od 1712r.), w Pogoni (1634 r.), w Krasnopuszczy (l665 r.), w Hoszowie (1570 r.), w Ułaszkowicach (od XVII w.), w Złoczowie (z XVII w.), w Podhorcach (1180 r.); w djec. przemyskiej: w Dobromilu (1600 r.), w Drohobyczu (1774 r.), w Ławrowie (1270 r.), w Żółkwi (1682 r.), w Krechowie (1618 r.), w Krystynopolu (1763 r.). W klasztorach tych, podług Szematyzmu tej prowincji z 1867 r. (wyżej cyt.), było wszystkich zakonników 80; z pomiędzy nich 8 było proboszczami, 13 wikarjuszami, 1 professorem teologji w uniwer. lwowskim, 1 dyrektorem gimnazjum, 3 dyrekt. szkół głównych, 1 katechetą gimn., 4 katechetami szkół głównych, 5 nauczycielami gimn., 9 naucz. szkół głównych. Klasztorów żeńskich jest dwa, we wsi Słowiszy (od XVI w.), w obwodzie Złoczowskim i w Jaworowie (od 1621 r.), w obwodzie Przemyskim; zakonnic 12, z których 2 były dyrektorkami szkół żeńskich, 5 nauczycielkami szkół przemysł., 2 naucz. szkół miejskich. — Oddawna reguła św. Bazylego rozszerzyła się na Zachodzie, i już za życia tego świętego miała być przyjętą w Neapolu, w klasztorze św. Marcjana. W tém królestwie liczyli bazyljanie w kwitnących swych czasach przeszło 500 klasztorów, z których większa część później przyjęła regułę św. Benedykta. Ale pod koniec XVI w. musiała bardzo upaść u bazyljanów klasztorna karność w Kalabryi, Sycylji i państwie Kościelném, skoro Grzegorz XIII r. 1573 musiał przedsiębrać surowe środki do jej podniesienia. W prowincjach tych przyjęli bazyljanie wiele z rytu łacińskiego (w Credo dodają wyrazy qui ex Patre Filioque procedit), a w niektórych nawet klasztorach całkowicie poszli za rytem łacińskim. Podług breve Pawła V, z 15-go Maja 1620 r., jenerał tego zakonu nie mógł dłużej nad 6 lat piastować swego urzędu. Ubranie tych bazyljanów nie różni się wiele od ubrania benedyktyńskiego. O bazyljanach włoskich, ob. Piotra Pompiljusza Rodota, Dell’origine, progresso e stato presente del rito greco in Italia, Roma 1758; Sciommari, Note ed osservazioni istoriche spettanti insigne badia di Grottaferrata, Roma 1728. W Hiszpanji także oddawna reguła św. Bazylego była upowszechniona, ale ustąpiła ona zwolna miejsca regułom: św. Izydora, św. Fruktuoza, a później św. Benedykta. Dopiero znowu, za pontyfikatu Pawła IV, biskup z Jaen dał ją kilku zakonnikom swojej djecezji, którzy osiedli na pustyni Sta-Maria d’Oviedo, i Papież Pius IV roku 1561 połączył ich w jedną kongregację z włoskimi bazyljanami. W tych też czasach Mateusz delia Fuente, w Tardon, w djecezji Kordowa, wespół z kilku pustelnikami przyjął regułę św. Bazylego; pustelników tych Grzegorz XIII, Papież, połączył z zakonnikami w Oviedo i poddał pod zwierzchnictwo włoskiego jenerała. Wkrótce jednak życie duchowe tak dalece w tych klasztorach upadło, że już r. 1602 Klemens VIII musiał nalegać na zaprowadzenie reformy (Bullae Gregorii XIII et Clemeutis VIII sup. reductione monast. ord. S. B., Romae 1579 et 1593). Nieporozumienia, powstałe z powodu zbytniej surowości reguły, Papież Klemens VIII r. 1605 w ten sposób załatwił, że zostawił zakonnikom dowoli przyjęcie reformy, pozwalając jednak tylko reformowanym przyjmować nowicjuszów. O bazyljanach hiszpańskich, ob. Alfons Clavel, Antiquedad de la Religion de S. Basil. — W Azji kościół melchicki, w okolicach Libanu, liczy około 200 członków tego zakonu, którego główny dom znajduje się w dawnym Sydonie (dzisiaj Said), a w okolicy znajduje się jeszcze sześć innych domów reguły św. Bazylego. — Większa część jednak całego zakonu bazyljanów należy do dyzunitów.




  1. Ten ostatni, uposażywszy szkołę filozofji we Lwowie przy klasztorze św. Jura, sprowadził z Kroacji na professora uczonego zakonnika Bazylego Boskowicza, który później (1751) był wybrany na jeneralnego prokuratora zakonu w Rzymie.
  2. Zarzucali np. wizytatorzy tym szkołom brak bibljotek, muzeów i ogrodów botanicznych. Zapewne jest to brak, ale klasztory dawały i tak na co się tylko zdobyć mogły, nie biorąc żadnej płacy ze skarbu publicznego.
  3. W Barze bywało po 550, w Humaniu po 400, w Szarogrodzie po 600, a w Buczaczu po 800 uczniów.