Erotyki (Zbierzchowski)/Ostatni uśmiech jesieni

<<< Dane tekstu >>>
Autor Henryk Zbierzchowski
Tytuł Ostatni uśmiech jesieni
Pochodzenie Moja dzieweczka
Wydawca Spółka Nakładowa „Odrodzenie“
Data wyd. 1923
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


OSTATNI UŚMIECH JESIENI.

Jesienne słońce się złoci
Na zwiędłych liści kobiercu.
Pozwólcie, że moje pióro
Umaczam w tęskniącem sercu.
Uczułem miłości dotyk,
Więc muszę pisać erotyk.

Gdzie jesteś biała księżniczko
Tak bliska a tak daleka?
Choć los mię z tobą rozłączył
I życia szumiąca rzeka,
Na chmurach w oparów dymie
Wciąż piszę Twe słodkie imię.

I myślę, że gdy dostrzeżesz
Ten jawny dowód tęsknoty,
Powrócisz znowu do gniazdka
Mój ptaku śliczny i złoty,
I znowu będziemy razem
Po chmurach latać Pegazem.
 
A tętent naszego szczęścia
Wśród gwiazd rozniesie się echem
Ty jesteś w życia jesieni
Ostatnim złotym uśmiechem.
Więc wracaj piękna wieczyście,
Nim spadną ostatnie liście.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Henryk Zbierzchowski.