Fragmenty i inskrypcye

[Z ALBUMU]47


W moich stronach rodzinnych, (w górach Świętokrzyskich), jeżeli kto odchodzi w daleką drogę, żegna tego, kto pozostaje, słowem: — «ostaj, z Bogiem», — a tamten wzamian prowadzi go życzeniem: — «idź z Bogiem». Szkoda, że tego miłego Towarzysza wędrówki nie życzą sobie nawzajem ludzie miejscy, pospiesznie biegający po zawiłych szlakach kamieni.

Warszawa, Zamek 2, XI, 1925.

[OSTATNIE NOTATY[1]]


1) Światem władnie rozumna, sprawiedliwa i miłosierna Potęga.
2) Czy dla rozumu jestestwa ludzkiego uwarunkowanego tak wielorako, istnieje świat wartości bezwzględnych?
3) Och, jakże trudno jest wierzyć, iż zagłada bytu, przemiana w glinę i w cuchnące gazy nie jest jedynym celem istnienia!
4) Człowiek opuszczony jest z musu, naprzekór wszystkim wysiłkom miłości najdroższych osób i życzliwych bliźnich, — oddany na niełaskę sił ślepych, — opuszczony jako objekt gry potęg niewidzialnych, — żywota i rozwoju mikrobów, bakcylów, rozkładającej konsumpcyi, rozpętanej mocy zniszczenia,oddany we wszechsiłę zagłady, potężniejącej z dnia na dzień, z nocy na noc.
5) Młodzieniec opuszczony przez Boga, który go niegdyś miłował, hodował i wspierał, — opuszczony przez rodziców, którzy bezsilnie patrzeć muszą,jak wysycha, wygasa, rozkłada się i w oczach ich unicestwia.
6) Wygraną w tajemniczem igrzysku sił skrytych a widomem zadaniem potęg, nie dających się dostrzec, jest naga, zimna, obojętna śmierć.
7) Ustaje wielotwarzowa i wielopostaciowa orgia wielkich, gwałtownych i uporczywych namiętności, biegnąca poprzez żywot.
8) Chwieje się rozsądek, tępa nuda napełnia rozum.
9) Rozprasza się wiedza, potyka się i upada cnota.
10) Moc obowiązująca zasad kruszy się i zamienia na rumowie.
11) Nadchodzi zagłada samowiedzy.
12) Myśl jasna chyżo zamienia się w obłęd.
13) Obłęd sam przemienia się w ślepą mękę, w mrok, brzydotę i ostateczne zło, bez kształtu, zakresu i czasu trwania.
14) Dwa są niewątpliwe trofea zwycięstwa człowieka nad dyabłem: sprawiedliwość i miłosierdzie.
15) Dwa są etapy wydźwignienia się z nizin samolubstwa i z zasieków sofistyki egoizmu na wysokość cnoty: mężne narażenie życia dla honoru i znoszenie cierpień w milczeniu, znoszenie ich w samotności ducha, poza wiedzą współbraci i współsióstr, w obrębie swojego jestestwa.
16) Dwie są granice życia: miłość i śmierć.
17) Całe dzieło człowieka na ziemi ogranicza się do dwu wyników: do przeszczepienia wśród rozkoszy swego organizmu w organizmy nowe potomków, — oraz do zamiany osobistej na rozkład i zanik ciała w chorobach i w śmierci.
18) Nasza dusza to wzruszenie i pożądanie, to przypomnienie i nawyknienie, to czucie i decyzya.
19) Dusza jest tem, co samo sobie ruch nadaje (autokineton).
20) Czy dla umysłu ludzkiego może istnieć zagadnienie istnienia pośmiertnego?
21) Czy jest to sprawa uczuć, pragnień osobistych, na niczem uchwytnem nieopartych, — czyli poezya?
22) Czy jest to tylko wynik zaniepokojenia, wytrącenia z cielesnej, zdrowotnej równowagi?
23) Czy dusza sięga poza ciało i trwa nadal w oderwaniu od niego, skoro jest tem, co jest, a nie powstało, więc zginąć nie może?
24) Czy istnieje dusza, czyli wewnętrzne ja, wszczepione w żywe ciało, wówczas, gdy ciało w obłędzie umiera?
25) Świadomość jest to przedewszystkiem pamięć, nagromadzenie i zachowanie przeszłości w teraźniejszości, jest także przedjęciem przyszłości, kombinowaniem i wyczekiwaniem.
26) Centralny system nerwowy jest psychofizycznym warunkiem genialnych uzdolnień.
27) Życie jest wolnością, wplecioną w konieczność. (Przypadek w parku).
28) Dana nam jest wolność, lecz wolność skazańca wplecionego w koło konieczności.
29) Któż jest sędzią, skazującym nas na wplecenie w koło konieczności, — kto wykonawcą, czyli «mistrzem»?
30) Jakie są paragrafy konieczności?
31) Jaki jest kodeks konieczności? Czem się konieczność zasłania i do jakiego celu zmierza?
32) Jedyny środek pośrednictwa między nami i trybunałem konieczności mamy w modlitwie.
33) Jest niewiadoma i nie dająca się wymierzyć potęga zawarta w modlitwie.
34) Kiedy leżymy na ziemi powaleni przez nieszczęście, kiedy strugi łez wylewamy w kamienie, coś zdobywamy, gdzieś się wdzieramy, stajemy się komuś wszechpotężnemu równymi, kto jest sprawiedliwością i miłosierdziem.
35) On to straszliwemi karami zabija w nas tyranię i zemstę, oducza lekkomyślnej podłości i uczy wewnętrznego nasłuchiwania.
36) Czemuż to czyni zapomocą kar?
37) Czy innych środków niema, oprócz tego badania moralnych sił?
38) Ściska aż do uduszenia żelaznemi szponami, aż do ostatniego podrzutu nieszczęsne serce, ażeby zeń krople świętości wycisnąć.
39) Czy ta sprawa tak jest, w istocie, czy jest to tylko czysto ludzkie, ordynarne, prostackie złudzenie albo jakaś daleka przenośnia?
40) Ktoś ukazuje mi wciąż, wczoraj i dziś, w ciągu długotrwałego życia to potrącenie aż na sam brzeg przepaści i nagłą łaskę odpuszczenia.
41) Ileż to razy głowa moja upadała w ostatniem znużeniu na błogosławioną dłoń spokoju i w łasce dłoni tej spoczywała!
42) O, dziwne, dziwne, dziwne, — o, przedziwne zjawisko!
43) Słabość jest siłą człowieka (James).
44) Jest takie światło, w którego promieniach wszystkie nasze zalety, tarcze i podpory, na naturalnych podporach oparte i w życiu przyjęte rozróżnienia wyglądają na czystą zabawkę dziecinną.
45) Nie wejdzie w głębsze sfery rzeczywistości nikt, kto się nie potrafi szczerze zaprzeć swej dumy (pychy?), albo nie utraci nadziei co do tego, że potrafi być dobrym wedle własnego prawa (James).
46) W chwilach zupełnego zwątpienia odsłaniają się nam nowe sfery życia (James).
47) Wielki to przełom w życiu duchowem jednostki, gdy ona zaczyna przybierać postawę sędziego wobec cudzych i własnych myśli, postępków, pragnień, uczuć i to sędziego nieuprzedzonego z góry nieprzychylnie ani przychylnie, wytrwałego w poszukiwaniu, co ma orzec.
48) Ta dążność jest rezultatem odczucia potrzeby walki.
49) Popęd samozachowawczy jest pierwszym czynnikiem potrzeby krytyki.
50) Krytyka musi być oględna i subtelna.
51) Pasya do poświęceń, spełnianych w ukryciu.
52) «Dobrem jest to, co jednoczy i siebie drugim udziela» — «Bonum est unificativum et sui communicativum» (Albert Wielki).
Boska Miłość Zbawiciela jednoczy ludzi i im się udziela.
53) Wszystko polega na zachowaniu ciągłości woli i czujności rozwagi.

[1925]

[FRAGMENT BRULIONOWY[2]]


Ktoś aż do uduszenia, ktoś aż do ostatniego podrzutu ściska nieszczęsne serce moje żelaznemi szponami, żeby z niego krople świętości wycisnąć.
Ktoś trzyma nieskazitelną czarę onyksową i zbiera krople do czary.
Żywe, rzadko ściekające krople świętości jaśnieją w tej czarze.
Czy ta sprawa tak jest w istocie, czy i to jest tylko moje nędzne, prostackie złudzenie?
Ktoś ukazuje mi, to tu, to tam, wczoraj i dziś w całem długoletniem misteryum mego życia łaskę odpuszczenia.
Ileż razy głowa moja nad samą krawędzią przepaści i mgłą upadała w ostatniem znużeniu na błogosławioną dłoń spokoju i w łasce tej właśnie dłoni spoczywała.
O, dziwne, o przedziwne, o niepojęte, o niedocieczone zjawisko!
Ileż razy w długoletniem misteryum mego życia jęczałem po nocy, ileż razy leżałem na ziemi, prosząc się o łaskę Oświecenia!
Wszystko można wyśledzić spokojnym wzrokiem rozumu, wszędzie można zajść światłem nieskazitelnem logicznego wywodu, można ujrzeć jak na dłoni duszę swą istniejącą poza ciałem, bytującą okrom mózgu, lecz nie można Ciebie wyśledzić światłem nieomylnego rozumu.

[1925]

MORZE


Morze zmywa nieskończonem chlustaniem cokolwiek w duszy człowieka jest bojaźnią wobec tyrana, lub wobec tłumu, cokolwiek jest przesądem, zabobonem, co jest zastarzałym błędem myśli, z choroby lub głupoty narosłym.
Morze odmywa i odkurza wszystko, co jest przemijające, podatne, słabe, sypkie, co da się odłamać, oderwać, rozprószyć.
To, co po pracy tych fal w człowieku zostanie, jest już naprawdę twarde i niewzruszone jak skała.

22. I. 25.

[NAPIS]


Śnie wieczny, Śnie wieczny...
Na pograniczu cichego lasu i łąk od wilgoci,
łąk od wielkiego bogactwa traw pachnących, śnie wieczny
Dobrotliwy spoczynku kości znużonych!
W świętej ciszy nocnej pod rosą niebieską,
pod słońcem palącem
aż do zgnicia wszystkiego, co truchleje,
pod ulewnemi deszczami,
które, długo pracując, obmyją, co się ostoi.
Puchy miękkich traw, przelatujące w ciepłym wietrze!
O, urodzone z nas, kwiaty...
Wewnątrz waszych łodyg, w tkankach waszych badylów
krąży ciało i krew.
Wasz zapach, to nasze westchnienia.
Woniejąca rodzino nasza, bracia i siostry.
Jesteście łkaniem naszych piersi, jesteście płomieniem naszych żył.
O, usta nasze i oczy umarłe...


[1902]


Przypisy

  1. * [Notaty te powstały w związku z lekturą książki Witołda Rubczyńskiego Filozofja życia duchowego (Poznań 1925), a z myślą, jak się zdaje, o nowej powieści, prawdopodobnie dalszym ciągu Przedwiośnia. Spisane początkowo na kartce, przerobione i przepisane zostały w obecnej kolejności do osobnego zeszytu. Niektóre z nich są zwykłemi wypisami z książki, — inne transpozycją jej myśli na własne słowa, — jeszcze inne, zatrzymując frazeologję książki, za jej pomocą formułują myśli niezawsze z nią zgodne, — inne wreszcie daleko od książki odchodzą i wyrażają odmienne zupełnie problemy i wzruszenia. W dalszym ciągu przytaczamy tu ustępy Filozofji życia duchowego, na których notaty są bezpośrednio oparte.
    1 ...«Światem całym władnie Rozumna, Sprawiedliwa i Miłosierna Potęga» (Rubczyński, str. 4).
    2 ...«[Tajemnica], jaką jest świat wartości bezwzględnych dla rozumu uwarunkowanego wielorako jestestwa ludzkiego» (Rubczyński, str. 3).
    3 «Z nieubłaganem natręctwem powraca pytanie, czy te wszystkie, w znacznej części doborowe, siły są niepowrotnie stracone» (Rubczyński, str. 2). «Musi się .... rozwinąć i ustalić przekonanie, że .... sprawiedliwego nie może spotkać... zupełna zagłada jego bytu» (Rubczyński, str. 6).
    4 ...«Uprzytamniał .... się [człowiekowi] .... fakt, iż nie jest on całkowicie zdany na łaskę i niełaskę potęg wyższych nad jego siły, które to potęgi wyobrażał sobie .... jako kapryśne i okrutne». (Rubczyński, str. 494).
    5. «Tu już tylko dodać potrzeba nieprzeliczone mnóstwo młodocianych egzystencyj, przeciętych tajemniczym tragizmem na drodze do rozwinięcia najpiękniejszych zalet charakteru»... (Rubczyński, str. 90).
    6—13 .... «Przekonanie o niezależności .... zalet i osób od potocznej gry potęg w przyrodzie, od sprawianej przez te potęgi śmierci, stępienia lub zwyrodnienia»... (Rubczyński, str 6).
    14 ....«Powstają uczucia .... gorącego uwielbienia dla osób jaśniejących zaparciem się siebie, bezinteresownością, mężnem narażeniem się i znoszeniem cierpień, a przedewszystkiem sprawiedliwością i miłosierdziem». (Rubczyński, str. 6). ....«Poważna, może i znaczniejsza część bohaterskich wysileń woli odbywa się bez świadków. (Rubczyński, str. 66).
    17. «Powiada się .... że dusza ludzka .... jest .... jedynie pewną nieodłączną stroną jednolitego tętna życiowego, wraz z niem wydzielającą się z innych organizmów i wraz z niem przeszczepiającą się poczęści w potomstwo a poczęści podległą zanikowi i rozkładowi. (Rubczyński, str. 60).
    19 ....«Refleksje nad sposobami, zapomocą których dokonywa się poznawanie, w szczególności umysłowe, .... przywiodły już Platona .... na trop prawdy, iż zdobywać wiedzę w znaczeniu ścisłem, jest to wywiązywać energję, która siebie samą kontroluje i reguluje. Odczucie tej prawdy, acz niedość wyraziste, kryło się niewątpliwie w powiedzeniu, że dusza jest tem, co samo sobie ruch nadaje (autokineton)». (Rubczyński, str. 94).
    20—21 ....«Wielka liczba dzisiejszych przedstawicieli t. zw. filozofji naukowej .... przeczy, jakoby wogóle istniał dla umysłu ludzkiego problem egzystencji pośmiertnej i twierdzą, że to jest wyłącznie sprawa uczuć, pragnień subjektywnych, na niczem uchwytnem nieopartych, w najlepszym zaś razie więcej lub mniej wdzięcznych tematów dla twórczości artystycznej, zwłaszcza poetyckiej». (Rubczyński, str. 88).
    22 ....«Jeżeli się nie uwzględni w przeczuciach innego świata i życia motywu dążeń zbiorowych ku czemuś wspólnemu dla jednostek psychicznych ludzkich, będzie się upatrywało w pragnieniach i nadziejach bytu pośmiertnego .... wytwór popędów samozachowawczych...» (Rubczyński, str. 88).
    23. «[Platon] wysnuł .... wniosek o dalszem trwaniu duszy po śmierci, kierując się zasadą, że to, co jest, a nie powstało, nie może też i zginąć, że jest wiecznem.» (Rubczyński. str. 114) ....«Kardynalna teza Bergsona o duszy sięgającej poza ciało i zdolnej trwać nadal w oderwaniu od niego» (str. 160).
    24. «Jedynym [według Bergsona] .... powodem racjonalnym, mogącym nas skłonić do sądu, iż świadomość gaśnie po śmierci, byłby widok rozkładającego się ciała, a wartość takiego rozumowania ustaje, odkąd doświadczeniem stwierdzono, że świadomość jest przynajmniej częściowo niezależna od ciała.» (Rubczyński. str. 150) ....«Bergson.... mówi tylko o „wszczepieniu” czy „wplocie” ducha w c ało.» (Rubczyński, str. 153).
    25. «Otóż [Bergson] powracając do swej ulubionej myśli, iż świadomość oznacza przedewszystkiem pamięć, zachowanie i nagromadzenie przeszłości w teraźniejszości, uzupełnia myśl tę zaraz ważnym dodatkiem: że świadomość jest także wyprzedzaniem, „antycypacją” przyszłości, jej wyczekiwaniem.» (Rubczyński. str. 162).
    26. ....«Centralny system nerwowy, ten psychofizyczny warunek genjalnych uzdolnień...» (Rubczyński. str. 57).
    28. «Pomimo... że świadomość i materja przeciwstawiają się sobie nawzajem, jako byty opatrzone cechami wolności i konieczności, przecież, zdaniem Bergsona, życie znajduje skuteczny sposób przejednania ich, a to nie dzięki czemu innemu, jak temu prostemu faktowi, iż właśnie życie jest wolnością wplatającą się w konieczność i obracającą ją na swoją korzyść.» (Rubczyński. str. 165).
    37. «Znany jest zwrot do pewnego stopnia obrazowy w mowie ludzi wierzących, iż Bóg nieraz ciężko doświadcza wiernych Jego przykazaniom i stałych, jak dotąd, w czci dlań ... Zwrot to jest mianowicie o tyle obrazowy, że Istota wszechwiedna... nie ma potrzeby dowiadywania się dopiero zapomocą takich doświadczeń, jakim ktoś naprawdę jest, był i będzie». (Rubczyński, str. 432).
    43. «[Doświadczenie religijne] pokazuje człowiekowi, że tylko słabość jest jego siłą.» (Cytata z Pluralistic Universe Jamesa w przekładzie Wł. Witwickiego, przytoczona u Rubczyńskiego, str. 204).
    44. «Jest takie światło, w którego promieniach wszystkie nasze, na naturalnych podstawach oparte, a w życiu potocznem przyjęte rozróżnienia zalety, tarcze i podpory naszych charakterów, wyglądają na czystą zabawkę dziecinną». (Cytata z tegoż źródła; Rubczyński, str. 204).
    45. «Nie wejdzie w głębsze sfery rzeczywistości nikt, kto się nie potrafi szczere zaprzeć swojej dumy, albo nie straci nadziei na to, że potrafi być dobrym wedle własnego prawa.» (Cytata z tegoż źródła; Rubczyński, str. 205).
    46. Dosłowna cytata z tegoż dzieła w tymże przekładzie (Rubczyński, str. 205).
    47. «Wielki to zaiste przełom zjawia się w życiu duchowem jednostek i społeczeństw ludzkich, gdy człowiek zaczyna przyjmować postawę sędziego wobec cudzych i własnych myśli, postępków, pragnień, uczuć i to sędziego nieuprzedzonego z góry nieprzychylnie, ani też przychylnie, wytrwałego w poszukiwaniu, co i na podstawie czego, podstawie dla niego całkiem jasnej i oczywistej, ma orzec.» (Rubczyński, str. 401).
    48. ....«Pierwsze postacie tego, co nazywamy krytyką .... wypływają widocznie z odczucia potrzeby walki.» (Rubczyński, str. 402).
    49. «Popęd samozachowawczy ciągnie człowieka .... do walki z tem, w czem on przeczuwa (albo i wyraźnie przewiduje) dla siebie niebezpieczeństwo lub jakąkolwiek szkodę.» (Rubczyński, str. 402).
    50. «Krytyka zyskuje nowe przymioty subtelności i oględności, nauczona doświadczeniem olbrzymich nieszczęść, które wyrządza krytyka czysto negatywna....» (Rubczyński, str. 409).
    51. «Zapał do poświęceń spełnianych w ukryciu jest czemś zagadkowem dla psychologów, którzy tylko bardzo silną ambicją objaśniają sobie czyny wolne od samolubstwa i t. d.» (Rubczyński, str. 457).
    52 [a]. Zdanie Alberta Wielkiego cytowane jest u Rubczyńskiego na str. 490.
    52 [b]. ....«Dopiero doświadczenia religijne pierwszych chrześcijan, ich wiara w Boską Miłość Zbawcy, który usiłuje zjednoczyć ludzi i im się udziela, dostarczyły dla owej myśli podstaw sprawdzalnych, przeżywalnych w osobistych bezpośrednich doznaniach.» (Rubczyński, str. 490).
    53. ....«Jednostronności w ujmowaniu podstawowych skutecznych pobudek woli .... tłumaczą się przeciętnemi u ogromnej większości .... umysłów praktycznych granicami siły uwagi....» (Rubczyński, str. 456).]
  2. * [Jest to najwidoczniej pierwszy rzut pomysłu, który został streszczony w punktach 38—42 ostatnich notat].


 
Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Żeromski.