Liryka francuska (antologia)/List z Meksyku

<<< Dane tekstu >>>
Autor Tristan Corbière
Tytuł List z Meksyku
Pochodzenie Liryka francuska
Data wydania 1911
Wydawnictwo J. Mortkowicz
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Bronisława Ostrowska
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

LIST Z MEKSYKU.


Powierzyliście mi małego. I nie żyje.
A z nim i z nas niejeden razem odszedł z pola.
Załogi — niema prawie. Kto wie jeszcze — czyje
Oczy kraj ujrzą? To dola.

Cóż piękniejszego, niż być żeglarzem? Fach męski.
Na lądzie — wszyscy radziby być — żeglarzami...
Byle nie to... To jedno! Ot — widzicie sami,
Jak już początek jest ciężki...

Pisząc to do was — płaczę. Ja, stary wilk morza.
Co gadać? Własną skórębym oddał i kwita,
By wam go módz odesłać! Trudno. Wola Boża.
Śmierć o metrykę nie pyta.

Febra jest pewna tutaj, jak w marcu półpoście.
Na mogiłkach się może dopytasz jej racyi.
Zwie to tu jeden żuaw, Francuz z krwie i koście,
Ogrodem aklimatyzacyi.


Pocieszcie się! jak muchy morzy nas los ostry...
...W sakwie mu się znalazła serdeczna pamiątka:
Para drobnych paputków i portret dziewczątka
Z podpisem: to dla mej siostry.

Każe powiedzieć »mamie«, że słowa pacierza
Zmówił. Ojcu, że lepiej byłby poległ w bitwie...
Miał dwóch aniołów przy swej ostatniej modlitwie
Żeglarza. Starego żołnierza.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Tristan Corbière i tłumacza: Bronisława Ostrowska.