Mikołaja Machiawella Traktat o Księciu/Rozdział VI

<<< Dane tekstu >>>
Autor Niccolò Machiavelli
Tytuł Mikołaja Machiawella Traktat o Księciu
Data wydania 1868
Wydawnictwo Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Antoni Sozański
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
Artykuł w Wikipedii Artykuł w Wikipedii


ROZDZIAŁ 6.

O nowych państwach własném wojskiem i osobistą dzielnością podbitych.

Nie trzeba się dziwować, jeśli w rozprawie o zupełnie nowych państwach, o monarchach i o rządach wogóle, wielkie będę przytaczał wzory. Gdy bowiem ludzie zawżdy prawie ubitą chodzą drogą w czynach swoich innych naśladują, człowiek rozsądny, z powodu że nie zawsze można dokładnie żywot i czyny innych naśladować, winien wzniosłe wzory sobie zakładać, aby w razie niedorównania im, przynajmniej jakikolwiek został urok, niejako biegli łuczniki, które poznawszy, że meta daleka a łuki za słabe, wyżej celują, nie dla spotęgowania siły strzału, lecz jedynie dlatego, aby tém pewniej do celu trafili. Twierdzę przeto, że trudności, jakich nowy książe doznaje w utrzymaniu się na całkiém nowém państwie, zależą od jego większej lub mniejszej dzielności, a ponieważ waleczność zarówno jak i szczęście męża z ludu na tron wynieść mogą, zdaje się, że temi samemi przymioty można także owe trudności w znacznej części uśmierzyć. Wszelako kto mniej polega na szczęściu, dłużej włada państwem. Sprawia także ułatwienie ta okoliczność, jeśli brak innych posiadłości zniewala księcia do zamieszkania w nowém terytoryum. Lecz wracając do tych, których bardziej osobista dzielność, niżeli szczęście na tron wyniosła, sądzę, że Mojżesz, Cyrus, Romulus, Tezeusz i im podobni pierwsze miejsce między nimi zajmują. Chociaż o Mojżeszu niema co rozprawiać, gdyż tylko boskie wypełniał rozkazy, przecie dla tej łaski podziwienia godzien, która mu pozwoliła rozmawiać z Bogiem. Ale Cyrus i wszyscy inni nowych państw zdobywce lub fundatorowie są godni podziwu, a czyny ich i ustawy nie o wiele różnią się od czynów i ustaw Mojżesza, który miał tak wzniosłego nauczyciela. Życie i czyny tych mężów przekonują nas, że oni tylko o tyle swoje powodzenie zawdzięczali szczęściu, o ile szczęście nastręczyło im sposobność do wykonania powziętych zamysłów; bez tej sposobności byliby zmarnowali siły swego ducha, a w niedostatku tych sił nicby nie było ze sposobności. Mojżesz musiał zastać żydów w egipskiej niewoli i od Egipcyan uciemiężonych, inaczej nie byłby ich z niewoli wyprowadził, ani też do posłuszeństwa nakłonił. By powziąść myśl założenia Rzymu i zostać królem, Romulus nie pozostał w Albie, ale zaraz po urodzeniu był podrzuconym; niemniej Cyrus znalazł Persów niezadowolonych ze rządu medyjskiego, a Medów miękkich i zniewieściałych przez długi pokój. Tezeusz nie byłby okazał swą dzielność, gdyby Ateńczyków nie zastał rozproszonych. Wspomnione okoliczności były powodem szczęścia owych mężów, a osobista ich dzielność dała rozgłos tym okolicznościom i tym sposobem uszlachetnili i uszczęśliwili swoją ojczyznę. Kto drogami powyższych mężów dostąpił władzy państwowej, osięga ją z trudnością, ale dzierży z łatwością. Trudności przy osiągnieniu władzy pochodzą z reform, które muszą być dla zaprowadzenia i ustalenia nowego rządu przedsięwziete; bo nie masz trudniejszego negocyowania, ani wątpliwszego osiągnienia, ni też niebezpieczniejszego kierowania, jak stanąć na czele nowej ustawy rządowej; ponieważ wszyscy, którym za dawnych czasów dobrze się działo, nie sprzyjają nowemu władcy, zaś ci, co się od nowych ustaw korzyści spodziewają, będą tylko oziębłymi jego poplecznikami, która to oziębłość powstaje częścią z bojaźni przed przeciwnikami nowych ustaw, częścią z właściwego ludziom niedowiarstwa, albowiem ludzie dopóty nie pokładają zaufania do nowego porządku, dopóki namacalne doświadczenie nie przemówi za niém. Ztąd nieprzyjaciele nowego rządu, gdzie tylko mogą godzą weń stronniczo, a zwolenniki z taką bronią oziębłością, że wraz z niemi rząd się chwieje. Aby o tej materyi gruntowny sąd wydać, trzeba rozróżniać: czyli się nowatorowie o własnych siłach utrzymują, czy też od innych zależą; innemi słowy: czy mogą oni swoje zamiary łagodnością osiągnąć, czyli też muszą przemocy użyć. W pierwszym razie zamysł ich zawsze się nie uda i niczego nie dopną; lecz jeśli o własnych siłach się utrzymują i drogą przemocy otworem stoi, wówczas bardzo rzadko narażają się na niebezpieczeństwo. Dlatego to zwyciężali wszyscy zbrojni prorocy, a upadali nieuzbrojeni; albowiem do powyższych przyczyn idzie także zmienność umysłów ludzkich w rachubę, którym łatwo co wmówić, ale bardzo trudno ich przy tém utrzymać. Wypada tedy taki plan obmyśleć, aby tam, gdzie zaufanie ustaje, przemoc działała. Mojżesz, Cyrus, Tezeusz i Romulus nie byliby zdołali utrwalić swe rządy, gdyby nie byli uzbrojeni; podobnie w naszych czasach upadł Fra Girolamo Sawonarola z całym swym systemem, skoro stracił zaufanie u ludu i żadnych nie miał środków, by zwolenników przy sobie utrzymać, a niedowierzających do wiary zmusić. Tacy ludzie wielkie mają do pokonania trudności, niebezpieczeństwa stają im na zawadzie, a tak jedne jak drugie muszą swoją dzielnością zwyciężyć; lecz skoro zwyciężą i sławy dostąpią, oraz tych, co im zazdrościli z drogi usuną, zostaną silnymi, bezpiecznymi, poważanymi i szczęśliwymi. Do tych wzniosłych przykładów dodam na zakończenie inny chociaż mniejszy, jednak stosowny. Oto syrakuzański obywatel Hiero został księciem Syrakuzy, do czego szczęście tylko tyle mu dopomogło, iż nastręczyło sposobność, albowiem uciemiężeni Syrakuzanie obrali swego ziomka za dowódzcę i na tej posadzie dostąpił przez swe zasługi godności książęcej. Przymioty jego w życiu towarzyskiém tak były szlachetne, że kto nie pisał, ten mówił, iż do królowania nic tylko królestwa mu nie dostaje. Hiero rozpuścił dawne, a uformował nowe wojsko, zerwał dawne a zawierał nowe przyjaźnie, a ponieważ miał przyjaciół i własnych żołnierzy, więc za ich pomocą mógł każde dzieło przedsięwziąść. Widzimy więc, że i Hiero miał wiele pracy w dostąpieniu władzy, a mało trudów w jej utrzymaniu.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Niccolò Machiavelli i tłumacza: Antoni Sozański.