Nowy zwrot wśród fermerów amerykańskich/VI

<<< Dane tekstu >>>
Autor Edward Abramowski
Tytuł Nowy zwrot wśród fermerów amerykańskich
Pochodzenie Pisma. Pierwsze zbiorowe wydanie dzieł treści filozoficznej i społecznej.
Tom I
Wydawca Związek Polskich Stowarzyszeń Spożywców
Data wyd. 1924
Druk R. Olesiński, W. Merkel i S-ka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Całe Pisma ekonomiczne
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały tom I
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


VI.

Zjawiska rozpatrzone powyżej, jakkolwiek noszą na sobie pewną miejscową barwę, wyświetlają jednak do pewnego stopnia ogólny proces rozwojowy duszy klasowej, proces powstawania nowych ideałów zbiorowych i dążeń; jak również wykazują poniekąd rolę, którą może odegrać drobna i średnia własność w przyszłym rozwoju społecznym.
Jest cały szereg zjawisk ściśle ze sobą związanych i wzajemnie oddziaływujących na siebie.
Rozwój produkcji wytwarza nowe formy społeczno-gospodarcze; pod ich naciskiem, fermerzy — klasa średnich i drobnych producentów — zmuszona jest przyjąć spółdzielczą postać życia. Jeżeli to jej nie wystarcza, a ruina grozi ciągle, mogłaby stać się partją polityczną, powołać państwo do prowadzenia funkcyj gospodarczych.
Wielkie przedsiębiorstwa rewolucjonizują produkcję, trzymając ją zarazem w szrankach prywatnego monopolu; uciskane przez to klasy (fermerów i najmitów) chcą przeciwstawić tej potędze produkcję również przekształconą lecz w postaci państwowej.
Jednocześnie dalszy proces uspołecznienia gospodarczego wywołuje odpowiednią sobie ewolucję psychiczną, przekształca nietylko stosunki rzeczowe, lecz także pojęcia, uczucia i świadome dążności całych klas społecznych. Z umysłu najemnika wyplenia wiarę w istniejący porządek społeczny; z trade-unionistów przerabia ich na demokratów społecznych i pobudza do walki politycznej o ideały przyszłości.
Fermerów przeprowadza przez dwie fazy przemian. Najprzód niszczy w nich indywidualizm samolubny, ucząc humanizmu i spółdzielczości, następnie ruguje z ich duszy prawowierność polityczną i zachowawczość pojęć społecznych, zbliżając je ideowo do proletarjatu. Tym sposobem czyni on nietylko z klasy robotniczej, lecz i z zachowawczych drobnych producentów swoją armję. Nazwalibyśmy to ogólnym procesem powstawania „nowej duszy zbiorowej“.
Humanizm, solidarność, ideały spółdzielczości, powstają i rozwijają się u fermerów wskutek odpowiedniego działania środowiska, dlatego że są ekonomicznie niezbędne że ratują od ruiny majątkowej, nędzy i upadku kulturalnego. Podobnie zanika samolubny indywidualizm i ideały prywatne, gdy stają się ciężarem, gdy nowe warunki życiowe czynią je nietylko zbytecznemi ekonomicznie, lecz nawet szkodliwemi.
W pierwotnych czasach ludzkości nie mógł rozwinąć się indywidualizm, gdyż był ekonomicznie szkodliwy dla każdego osobnika; ówczesne warunki życia wymagały barbarzyńskiego komunizmu. Analogiczne zjawisko przedstawia się i teraz.
Tylko, że kiedy w okresie dzikości i barbarzyństwa przewaga natury nad człowiekiem i jego nieudolność umysłowa były przyczynami tamującemi rozwój indywidualizmu, dzisiejszy proces zanikania jego dokonywa się pod naciskiem olbrzymich sił społecznych.
Zatem rozwój zbiorowych cech psychicznych podlega tym samym prawom, co ewolucja wszelkich cech biologicznych, prawom przeżywania najstosowniejszego“.
Rozwijają się cechy psychiczne najlepiej przystosowano do środowiska ekonomicznego, takie, które w danem środowisku mogą zapewnić osobnikowi zaspokojenie jego potrzeb kulturalnych; nie mogące zaś temu zadaniu odpowiedzieć skazane są na stopniowy zanik i zupełną zagładę.
Niema ani jednego okresu w życiu społecznem ludzkości, w którymby się nie odbywał ten ciągły ruch w duszy zbiorowej — zanikanie jednych, powstawanie innych cech; a każda nowa, zbiorowa cecha psychiczna jest zarazem skutkiem i przyczyną swego ekonomicznego środowiska. Rozwija się w niem razem jako odbicie w umyśle stosunków rzeczowych, stając się w końcu siłą współdziałającą w jego ostatecznem ukształtowaniu.
W taki sposób, rozwijająca się w wiekach średnich razem z produkcją towarową „dusza mieszczańska“ stała się w końcu zeszłego wieku potęgą, która potargała ostatecznie pęta feudalne i wykończyła budowę nowego ustroju społecznego.
Na tem ciągłem wzajemnem oddziaływaniu zjawisk rzeczowych i świadomości ludzkiej, będących sobie naprzemian przyczyną i skutkiem — zasadza się cały rozwój społeczeństw.
Nowożytne dzieje fermerów amerykańskich wyjaśniają nam także rolę, jaką klasa drobnych i średnich wytwórców odegrać mogłaby w rozwoju społecznym.
W krajach o wyższej kulturze, jak np. Stany Zjednoczone, przechodzi ona przez obie wskazane powyżej metamorfozy i pomimo homesteadów stanie się ona prawdopodobnie siłą przewrotową.
Tam, gdzie homesteadów niema, a proces kapitalizacji rozwija się potężnie i szybko, stanie się ona siłą dziejowo-czynną na innej drodze, jako proletarjat rolny.
W tych zaś krajach, gdzie obok niskiej kultury panować będą także dążności zachowawcze ze strony państwa, a potrzeby i wymagania drobnych wytwórców nie przerosną ramek homesteadów, fermerzy stanowić będą armję zachowawców, zdolną do odtworzenia nowej Wandei.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Edward Abramowski.