<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Konopnicka
Tytuł Pieśń Wernyhory
Pochodzenie Śpiewnik historyczny
Wydawca Gebethner i Wolff
Data wyd. 1919
Druk W. L. Anczyc i S-ka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
PIEŚŃ WERNYHORY.
(1771).

Od futora do futora
Wieje tuman siny,
Wyszedł z chaty Wernyhora,
Lirnik Ukrainy.

Wyszedł z chaty Wernyhora,
Na to puste pole,
Zapłonęły ogniem, łzami,
Źrenice sokole..


I popatrzał się na zorze,
Pieśń zanucił z cicha,
A wiatr wtórzy mu żałośnie,
Po kurhanach wzdycha.

— Hej ty Polsko, ty Korono,
Źle ci dola wróży...
Giną, giną orły twoje,
Wśród wichrów i burzy!

Giną, giną orły twoje,
Litewskie pogonie,
Bo nie ojca, ale wroga,
Królem masz na tronie!

Bo nie ojca, ale wroga
Masz, Ojczyzno Lasza,
Co srebrniki weźmie carskie,
Za zdradę Judasza!

Hej, ty panie Poniatowski,
Ty stolnika synie,
Zagubisz ty Polską ziemię,
I lud w Ukrainie!

Hej ty panie Poniatowski
Ty carycy sługo,
Przedasz, przedasz ty Ojczyznę,
W tę niewolę długą!


Oj zapozwie cię Ojczyzna,
Przed straszny sąd Boski,
Przeklną ciebie polskie matki,
Panie Poniatowski!... —

Po mogiłach orły kraczą,
Wieje tuman siny...
Z wichrem śpiewa Wernyhora,
Lirnik Ukrainy.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.